Depresja u seniora

Odpowiedz

:
Aby zapobiec automatycznym rejestracjom, wymagamy, żebyś wpisał oba podane słowa do pola tekstowego umieszczonego pod nimi.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Depresja u seniora

Re: Depresja u seniora

Post przez sonia » N, 26 lip 2015, 23:57

Malwina napisał(a):
sonia napisał(a):Wiesz co, jakkolwiek to zabrzmi - ja lubię to co robię.

Sonia bliżej mi do Twoich odczuć aniżeli do odczuć Lili..swoją prace trzeba lubić zwłaszcza taka prace. nie wyobrazam sobie sytuacji, że pracujesz z człowiekiem, który cie potrzebuje i źle się z tym czujesz...masakra jakaś. pozdrawiam dziewczyny

No ja też sobie nie wyobrażam takiej sytuacji.

Re: Depresja u seniora

Post przez aleksa.77 » Wt, 21 lip 2015, 23:54

Malwina napisał(a):Sonia bliżej mi do Twoich odczuć aniżeli do odczuć Lili..swoją prace trzeba lubić zwłaszcza taka prace. nie wyobrazam sobie sytuacji, że pracujesz z człowiekiem, który cie potrzebuje i źle się z tym czujesz...masakra jakaś. pozdrawiam dziewczyny

Zgadzam się z tobą w 100%. Przecież w przeciwnym razie ten miesiąc czy dwa dłużyłyby nam się w nieskończoność.

Re: Depresja u seniora

Post przez Malwina » Wt, 21 lip 2015, 11:32

sonia napisał(a):
Lila napisał(a):
sonia napisał(a):Ostatnie deszczowe dni były ciężkie, ale dałyśmy radę. Angażowałam podopieczną do wszystkich zadań domowych, żeby poczuła, że jest potrzebna nawet jak nie wychodzi jej wszystko tak idealnie. Dobrze, że znowu jest ładnie i słonecznie, bo jak widzę uśmiech na twarzy podopiecznej to widzę, że moja praca nie była na marne. Jeszcze tydzień i wracam do domu i czekam na kolejną ofertę. Już jestem ciekawa komu tym razem będę mogła pomóc.

wow jesteś bardzo zaangażowana. :oops: trochę mi wstyd. zajrzałam tu na forum, żeby dowiedzieć sie czegoś o pracy w tym zawodzie, ale niestety takiego powołania nie czuję. Po prostu liczę na dobre pieniądze, a w zamian oddaje swoje ręce do pracy. ciekawa jestem czy zżyję się z osobą, ktorą miałabym sie opiekować. pozdrawiam

Wiesz co, jakkolwiek to zabrzmi - ja lubię to co robię.

Sonia bliżej mi do Twoich odczuć aniżeli do odczuć Lili..swoją prace trzeba lubić zwłaszcza taka prace. nie wyobrazam sobie sytuacji, że pracujesz z człowiekiem, który cie potrzebuje i źle się z tym czujesz...masakra jakaś. pozdrawiam dziewczyny

Re: Depresja u seniora

Post przez sonia » Pn, 13 lip 2015, 22:29

Lila napisał(a):
sonia napisał(a):Ostatnie deszczowe dni były ciężkie, ale dałyśmy radę. Angażowałam podopieczną do wszystkich zadań domowych, żeby poczuła, że jest potrzebna nawet jak nie wychodzi jej wszystko tak idealnie. Dobrze, że znowu jest ładnie i słonecznie, bo jak widzę uśmiech na twarzy podopiecznej to widzę, że moja praca nie była na marne. Jeszcze tydzień i wracam do domu i czekam na kolejną ofertę. Już jestem ciekawa komu tym razem będę mogła pomóc.

wow jesteś bardzo zaangażowana. :oops: trochę mi wstyd. zajrzałam tu na forum, żeby dowiedzieć sie czegoś o pracy w tym zawodzie, ale niestety takiego powołania nie czuję. Po prostu liczę na dobre pieniądze, a w zamian oddaje swoje ręce do pracy. ciekawa jestem czy zżyję się z osobą, ktorą miałabym sie opiekować. pozdrawiam

Wiesz co, jakkolwiek to zabrzmi - ja lubię to co robię.

Re: Depresja u seniora

Post przez krycha7 » Pt, 10 lip 2015, 13:12

Może nie powołanie, ale jak nie lubisz pomagać innym to nawet dla kasy nie będziesz tego robić. Tyle w temacie.

Re: Depresja u seniora

Post przez Misja » Pt, 10 lip 2015, 06:03

Myślę, że to nie jest kwestia powołania. Tylko niestety podejścia do pracy. Dostajesz kasę za wykonanie pewnych czynności i należy dołożyć wszelkich starań żeby wykonać te zadania. Ja daje z siebie wszystko, bo wiem ze moja podopieczni musiała na każde euro tez zarobić. Nie chciałabym zmierzyć się z oskarżeniem, że ja oszukalam. Pozdrawiam

Re: Depresja u seniora

Post przez tekla » Cz, 2 lip 2015, 23:10

Lila napisał(a):
sonia napisał(a):Ostatnie deszczowe dni były ciężkie, ale dałyśmy radę. Angażowałam podopieczną do wszystkich zadań domowych, żeby poczuła, że jest potrzebna nawet jak nie wychodzi jej wszystko tak idealnie. Dobrze, że znowu jest ładnie i słonecznie, bo jak widzę uśmiech na twarzy podopiecznej to widzę, że moja praca nie była na marne. Jeszcze tydzień i wracam do domu i czekam na kolejną ofertę. Już jestem ciekawa komu tym razem będę mogła pomóc.

wow jesteś bardzo zaangażowana. :oops: trochę mi wstyd. zajrzałam tu na forum, żeby dowiedzieć sie czegoś o pracy w tym zawodzie, ale niestety takiego powołania nie czuję. Po prostu liczę na dobre pieniądze, a w zamian oddaje swoje ręce do pracy. ciekawa jestem czy zżyję się z osobą, ktorą miałabym sie opiekować. pozdrawiam
Może jak już wyjedziesz i poznasz osobę, której będziesz pomagać to poczujesz powołanie. Ja też nie od razu wiedziałam, że opieka to coś co pokocham, ale jak wyjechałam pierwszy raz to wiedziałam już, że to nie będzie mój ostatni wyjazd do Niemiec.

Re: Depresja u seniora

Post przez Lila » Śr, 1 lip 2015, 08:13

sonia napisał(a):Ostatnie deszczowe dni były ciężkie, ale dałyśmy radę. Angażowałam podopieczną do wszystkich zadań domowych, żeby poczuła, że jest potrzebna nawet jak nie wychodzi jej wszystko tak idealnie. Dobrze, że znowu jest ładnie i słonecznie, bo jak widzę uśmiech na twarzy podopiecznej to widzę, że moja praca nie była na marne. Jeszcze tydzień i wracam do domu i czekam na kolejną ofertę. Już jestem ciekawa komu tym razem będę mogła pomóc.

wow jesteś bardzo zaangażowana. :oops: trochę mi wstyd. zajrzałam tu na forum, żeby dowiedzieć sie czegoś o pracy w tym zawodzie, ale niestety takiego powołania nie czuję. Po prostu liczę na dobre pieniądze, a w zamian oddaje swoje ręce do pracy. ciekawa jestem czy zżyję się z osobą, ktorą miałabym sie opiekować. pozdrawiam

Re: Depresja u seniora

Post przez sonia » Wt, 30 cze 2015, 22:31

Ostatnie deszczowe dni były ciężkie, ale dałyśmy radę. Angażowałam podopieczną do wszystkich zadań domowych, żeby poczuła, że jest potrzebna nawet jak nie wychodzi jej wszystko tak idealnie. Dobrze, że znowu jest ładnie i słonecznie, bo jak widzę uśmiech na twarzy podopiecznej to widzę, że moja praca nie była na marne. Jeszcze tydzień i wracam do domu i czekam na kolejną ofertę. Już jestem ciekawa komu tym razem będę mogła pomóc.

Re: Depresja u seniora

Post przez regina » Wt, 2 cze 2015, 22:22

To prawda, słońce dobrze wpływa na samopoczucie.

Góra

cron