Starzeję się...

Odpowiedz

:
Aby zapobiec automatycznym rejestracjom, wymagamy, żebyś wpisał oba podane słowa do pola tekstowego umieszczonego pod nimi.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Starzeję się...

Re: Starzeję się...

Post przez Izabela » Wt, 12 maja 2015, 21:47

Ja mam 40 w tym roku, ale czuję się na dużo mniej. Czasem patrzę na takie 40 latki i sobie myślę "ale ona stara" a później dochodzi do mnie, że to moja rówieśniczka :o :shock:

Re: Starzeję się...

Post przez hanna » Wt, 12 maja 2015, 11:57

Powiem Wam dziewczyny tak... mam 58 lat, za niedługo stuknie i szósta dyszka a czuje się na 40... nie myślę w ogóle o wieku, pracuje, dbam o siebie na tyle na ile mi się chce i na ile mam czas i już. Najgorzej jak człowiek zacznie sam myśleć i się dołować. To lepiej wyjść do kina, poczytać książkę, obejrzeć film w takiej chwili.

Re: Starzeję się...

Post przez Justyna » So, 2 maja 2015, 21:58

Oj przydałaby mi się taka siostra co mi zafunduje weekend w spa. Chociażby po to żeby posiedzieć w dżakuzi

Re: Starzeję się...

Post przez herkuleska » Śr, 29 kwi 2015, 10:54

karla napisał(a):Dobra siostra jesteś! :) Mi też by się taka przydała :P raz jeden kupiłam sobie z córką serie zabiegów w zakupach groupowych, mezoterpaia to była. Ale szczerze powim że tak mi miziały te babeczi te skóre, że nic nie czułam prawie a efektów też zero..

No bo to wszystko to zwykły chwyt marketingowy i efekt placebo. Same sobie kobiety wmawiaja, że działa i kupują kolejne zabigi. Nic więcej tylko wyzysk.

Re: Starzeję się...

Post przez Bogusia » Śr, 29 kwi 2015, 10:51

karla napisał(a):Dobra siostra jesteś! :) Mi też by się taka przydała :P raz jeden kupiłam sobie z córką serie zabiegów w zakupach groupowych, mezoterpaia to była. Ale szczerze powim że tak mi miziały te babeczi te skóre, że nic nie czułam prawie a efektów też zero..

A tam dobra ;) normalna :)

Re: Starzeję się...

Post przez karla » Śr, 22 kwi 2015, 09:47

Bogusia napisał(a):
Wanda napisał(a):Dziewczyny nie śworujmy, kryzy wieku średniego rozumiem, ale żeby w wieku 50 czy 40 lat uważac się za babcie? Nawet jeśli ma się wnuki... to super czas, nie ma co mysleć o zmarszczkach. Szkoda życia ;)

Wanda zalezy kto jaką ma skórę i ile zmartwien. Moja siostra ma 35 lat a wszyscy daliby jej z 50 bo tak jej życie dało w kośc. Ale ona się tym nie przejmuje dzięki Bogu, wyszła na prostą i jest szczęsliwa. A co urodziny dostaje ode mnie karnet na jakiś zabieg spa :)

Dobra siostra jesteś! :) Mi też by się taka przydała :P raz jeden kupiłam sobie z córką serie zabiegów w zakupach groupowych, mezoterpaia to była. Ale szczerze powim że tak mi miziały te babeczi te skóre, że nic nie czułam prawie a efektów też zero..

Re: Starzeję się...

Post przez Bogusia » Wt, 21 kwi 2015, 09:34

Wanda napisał(a):Dziewczyny nie śworujmy, kryzy wieku średniego rozumiem, ale żeby w wieku 50 czy 40 lat uważac się za babcie? Nawet jeśli ma się wnuki... to super czas, nie ma co mysleć o zmarszczkach. Szkoda życia ;)

Wanda zalezy kto jaką ma skórę i ile zmartwien. Moja siostra ma 35 lat a wszyscy daliby jej z 50 bo tak jej życie dało w kośc. Ale ona się tym nie przejmuje dzięki Bogu, wyszła na prostą i jest szczęsliwa. A co urodziny dostaje ode mnie karnet na jakiś zabieg spa :)

Re: Starzeję się...

Post przez Wanda » Śr, 8 kwi 2015, 08:53

Dziewczyny nie śworujmy, kryzy wieku średniego rozumiem, ale żeby w wieku 50 czy 40 lat uważac się za babcie? Nawet jeśli ma się wnuki... to super czas, nie ma co mysleć o zmarszczkach. Szkoda życia ;)

Re: Starzeję się...

Post przez staruszka » Wt, 7 kwi 2015, 10:37

Ja mam podobnie... nigdy nie lubiłam urodzin bo przypominały mi o tym, że się starzeje. Teraz nadchodzą 49 urodziny i juz mi gorzej jak o nich myślę

Re: Starzeję się...

Post przez Justyna » Cz, 2 kwi 2015, 11:25

A to ja też czasem mam takie dni, że nie chcę nawet patrzeć do lusterka. Przydałaby mi się wizyta u kosmetyczki i u fryzjera, bo po 3 miesiącach ciągiem na ofercie czuję się jak kuchta. Chyba dopadła mnie jakaś depresja. Wiosna nieciekawa, słońca mało. Przy podopiecznym tego nie pokazuję, ale tak w środku jest mi źle.

Góra