komunikatywny niemiecki

Odpowiedz

:
Aby zapobiec automatycznym rejestracjom, wymagamy, żebyś wpisał oba podane słowa do pola tekstowego umieszczonego pod nimi.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: komunikatywny niemiecki

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez Lilka » Śr, 1 lip 2015, 23:01

lalala napisał(a):to nie do końca tak jest, że jedzie się i nie zna się języka. w moim przypadku najtrudniejsze bylo przełamanie się i przestawienie na język niemiecki. Uczyć się w domu to jedno, a tam juz konkretnie mówi sie w tym języku. Pierwszy raz najtrudniejszy, potem leci juz górki.
Dokładnie tak, bo niby wszystko wiesz, ale jakoś tak uchodzi ze stresu i bariery językowej. Teraz już mi jest o wiele lepiej, bo na początku myślałam, że spalę się ze wstydu jak musiałam posiłkować się słownikiem. Jak na maturze :D. Haha.

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez lalala » Śr, 1 lip 2015, 10:32

Bogusia napisał(a):
danuśka58 napisał(a):
halka napisał(a):Ale wiecie.. w pierwszych dniach byłam naprawde załamana, bo podstawowych sow nie rozumialam! dzis wiem, że to stres... i tylko stres. Bo minelo kilka dni i wszystko sie unormowalo. Moj niemiecki jest juz zdecydowanie lepszy :D Dobrze, ze dziadek byl wyrozumiały i nie przestraszyl sie, ze w ogole języka nie znam!

to jak ty ten test językowy przeszłaś??????? :?: :?: :?:


przejście testu językowego nie jest takie trudne, zwłaszcza, że oni pytaja o naprawdę podstawowe rzeczy; przeraża mnie jednak jak ktoś probuje przejść test oszukując i tym samym wyjezdza i nie potrafi się dogadać z podopiecznym. :o


to nie do końca tak jest, że jedzie się i nie zna się języka. w moim przypadku najtrudniejsze bylo przełamanie się i przestawienie na język niemiecki. Uczyć się w domu to jedno, a tam juz konkretnie mówi sie w tym języku. Pierwszy raz najtrudniejszy, potem leci juz górki.

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez Bogusia » Cz, 25 cze 2015, 12:52

danuśka58 napisał(a):
halka napisał(a):Ale wiecie.. w pierwszych dniach byłam naprawde załamana, bo podstawowych sow nie rozumialam! dzis wiem, że to stres... i tylko stres. Bo minelo kilka dni i wszystko sie unormowalo. Moj niemiecki jest juz zdecydowanie lepszy :D Dobrze, ze dziadek byl wyrozumiały i nie przestraszyl sie, ze w ogole języka nie znam!

to jak ty ten test językowy przeszłaś??????? :?: :?: :?:


przejście testu językowego nie jest takie trudne, zwłaszcza, że oni pytaja o naprawdę podstawowe rzeczy; przeraża mnie jednak jak ktoś probuje przejść test oszukując i tym samym wyjezdza i nie potrafi się dogadać z podopiecznym. :o

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez danuśka58 » Pt, 19 cze 2015, 15:42

halka napisał(a):Ale wiecie.. w pierwszych dniach byłam naprawde załamana, bo podstawowych sow nie rozumialam! dzis wiem, że to stres... i tylko stres. Bo minelo kilka dni i wszystko sie unormowalo. Moj niemiecki jest juz zdecydowanie lepszy :D Dobrze, ze dziadek byl wyrozumiały i nie przestraszyl sie, ze w ogole języka nie znam!

to jak ty ten test językowy przeszłaś??????? :?: :?: :?:

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez DorotaM » Pt, 12 cze 2015, 23:35

halka napisał(a):Dziewczyny przeszłam rekrutację i powiedzieli mi, że mam wystarczający język dla dziadka, żeby móc dotrzymywać mu towarzystwa, ale nie wiem co jest grane, Może to z nerwów, bo w końcu dopiero 1 dzień, ale nie rozumiem wielu słów. Mam nadzieję, że szybko się osłucham, bo wprowadza mnie to w zakłopotanie, że dziadek coś mówi a ja głupio się śmieję, albo biegnę po słownik :?

Każdy przez to przechodził na początku...no chyba, że miał płynny niemiecki przed wyjazdem :) .

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez Lilka » Cz, 28 maja 2015, 19:26

halka napisał(a):Dziewczyny przeszłam rekrutację i powiedzieli mi, że mam wystarczający język dla dziadka, żeby móc dotrzymywać mu towarzystwa, ale nie wiem co jest grane, Może to z nerwów, bo w końcu dopiero 1 dzień, ale nie rozumiem wielu słów. Mam nadzieję, że szybko się osłucham, bo wprowadza mnie to w zakłopotanie, że dziadek coś mówi a ja głupio się śmieję, albo biegnę po słownik :?

Ja też się obawiam, że u mnie będzie podobnie :( . Niby potrafię dużo, ale stres mnie zje. A jak rodzinka stwierdzi, że jestem do niczego? Że nie wykazuję się wystarczającą znajomością języka? :( Może tak się zdarzyć.

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez sonia » Śr, 20 maja 2015, 21:48

Najlepiej uczy się niemieckiego na miejscu. Nie masz wtedy styczności z Polakami dlugi czas i nie masz wyjścia.

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez kartagina » Pn, 23 mar 2015, 12:52

Ja bym Ci poradziła po prostu oglądac codziennie tv. I starać się oczywiście jak najwięcej z tego zrozumieć. To naprawdę dużo daje. Może nie od razu ale po jakimś czasie zobaczysz rezultaty.

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez milena » Śr, 18 mar 2015, 13:11

Może Wam się to wyda śmieszne, ale zaczęłam nawet czytać o technikach relaksacyjnych, żeby opanować nerwy... sama na sobie wywieram taką presję, że się wykończę... potrzebuję tej pracy :(

Re: komunikatywny niemiecki

Post przez halka » Wt, 17 mar 2015, 10:53

milena napisał(a):halka dobrze czytać to co piszesz, bo ja właśnie w podobnej sytuacji jestem, z tym, że ju drugi tydzien na ofercie mi się zaczął... zaczynam się martwić na poważnie. Faktem jest że babciamówi trochę niewyraźnie, bo jest po wylewie, ale mimo wszystko opiekunka, która była tu przede mną mówiła słabiej po niemiecku (słyszałam jej rozmowe z babcią i obiektywnie oceniłam). A mi coś dalej nie idzie, niecierpliwie się i denerwuje na samą siebie i strasznie się stresuje, bo mam wrażenie, że mnie wyrzucą stąd, a bardzo potrzebuję pieniędzy i musze się tu utrzymac jak najdłużej. Poradźcie coś :(

Milena najważniejsze to - nie panikować! Przez panikę nakrecasz swój stres jeszcze bardziej, a w taki sposób nigdy nie zaczniesz na spokojnie słuchać tego co do Ciebie mówia, bo w głowie będzie Ci tylko kołatała myśl, że nic nie rozumiesz, że stracisz prace. wiem, bo podobną historię przeżywałam, jak z resztą wiesz. Postaraj się w jakiejś luźnej sytuacji bardzo uważnie słuchac podopiecznej, postaraj sie opanowac stres. I przede wszystkim, poproś, aby babcia mówiła powoli, starając się jej nie urazić jednocześnie bo pewnie sobie zdaje sprawę, że sama po przebytej chorobie nie mówi tak wyraźnie jak kiedyś. Głowa do góry! będzie dobrze z czasem, zobaczysz!

Góra