Niemieckie "specjały"

Odpowiedz

:
Aby zapobiec automatycznym rejestracjom, wymagamy, żebyś wpisał oba podane słowa do pola tekstowego umieszczonego pod nimi.
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode jest włączony
[img] jest włączony
[flash] jest wyłączony
[url] jest włączony
Uśmieszki są włączone
Przegląd wątku
   

Rozszerz widok Przegląd wątku: Niemieckie "specjały"

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez Magda_opiekunka » Wt, 16 maja 2017, 10:09

A słyszałyście o tych ich pierogach z ciasta makaronowego z mięsem? Takie kwadratowe jakby. Mi posmakowały, moja seniorka je uwielbia. Wydaje mi się, że nazywają się maultaschen czy cos takiego.

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez tro.iza » Śr, 7 paź 2015, 10:10

Chyba przydałaby mi się duża porcja słodyczy ale nie bardzo jestem w stanie dziś wyjść z babcią na zakupy, bo ze mną nie współpracuje. Jak wyjdę po południu gdziekolwiek to będzie wielki cud.

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez ewa » Wt, 6 paź 2015, 12:42

Ok Igaska, więc może to Cię zainteresuje :mrgreen:

Nie wiem czy to znacie, ale córka mojej pdp często to kupuje. Jest to zamrożone, nazywa się Huhnerfrikassee , mit zarter,bunter Gemuseeinlage( te 2 u jest z kropkami) zielone kartonowe, nieduże opakowanie z czerwonym paskiem .Firma Primana . Jest to potrawka z kurczaka z warzywami. Na foto są kawałki kurczaka, marchewka, zielony groszek , pieczarki. Naprawdę smakuje dość dobrze , nie ma kilograma soli w tym i mięsko jest chude a sosik bez jakiegoś wiodącego smaku. Wystarczy dogotować parę ziemniaków. Przyrządza się to tak,,,,, wyciągam wcześniej (żeby rozmarzło trochę), to jest w foliowym worku, razem z worem do gorącej(gotującej wody) gotować bez przykrycia 25 minut. Wiem....skomplikowane to jest strasznie :D ale dość smaczny obiad dla seniora albo przedszkolaka ;)

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez igaska74 » Wt, 6 paź 2015, 11:25

Aaaa....kurde balans szkoda że moja podopieczna nie może słodkiego. Znaczy ona to sobie pozwala ale ja nie mam zamiaru narażać się rodzince. Ode mnie słodkiego nie dostanie :x .

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez ewa » Pn, 5 paź 2015, 20:07

Mówiłam Ci :D Dałam wtedy do spróbowania pielęgniarzom...do dziś krążą wśród nich legendy i podania :mrgreen: Nie wiem czy on jest też w Polsce. Jak nie ma to będę musiała oddać ciuchy dla ubogich w Niemczech :mrgreen: i napakuję całą walizkę

jedyną wadą jest, że szybko się kończy ;)

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez Gucia77 » Pn, 5 paź 2015, 19:23

A ja dziś też zrobiłam ten sernik i faktycznie jest przepyszny :o . Ja poprzywoziłam sobie galaretki z Polski, dałam na wierzch banany, zalałam galaretką i mniam :D . Zjadłyśmy już z podopieczną pół :D . Haha.

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez ewa » Pn, 5 paź 2015, 15:51

Znowu zrobiłam ciacho tylko trochę inne. Wszystko to samo tylko więcej ciastek nasączonych ankoholem :mrgreen: i krem śmietanowy z brzoskwiniami i na wierzch galareta... wg. tamto było niezrównane, ale to też wyszło całkiem ok. Bynajmniej są koleżanki u mojej pdp i wcinają jak @ @@ kit :D
Muszę sobie jakoś radzic, nie mam piekarnika , ale jakbym miała to bym zrobiła drożdżowe. Moje drożdżowe jest znane na wsi i w powiecie :mrgreen:

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez Gucia77 » N, 4 paź 2015, 16:21

Brzmi przepysznie :) . Jutro będę szukać w sklepie :) .

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez ewa » N, 4 paź 2015, 07:41

Gucia i dziewczyny...teraz się skupcie...podaję przepis :mrgreen:

dr.oetker, małe kartonowe opakowanie w kolorze błękitnym, pisze na nim " TortenCreme, kase-sahne mit dekorzucker, potrzebne do tego jest 500 gram zwykłego białego serka , bez grudek, jak do sernika na zimno.(pełno tego tu mają) i ja dałam 2 opakowania schlagsahne (400g) w przepisie jest 500 i 200 ml (niepełna szklanka gorącej wody. Najpierw ubiłam śmietanę, póżniej w drugim naczyniu ten proszek z wodą wymieszłam, dodałam ser, wymieszałam i ubitą śmietanę i wymieszałam.
Na spód normalne biszkopty, trochę nasączyłam mocną herbatą z amaretto ( nie za dużo alkoholu i nie za dużo nasączać bo się rozlezą) Na wierzch z braku normalnej galaretki owocowej ( nie wiem jak się tu nazywa, nie mogłam córce wytłumaczyć i w żadnym sklepie nie widziałam) dałam kompot wiśniowy. Na pół litra (niecałe) kompotu 7-8 płatków żelatyny., na wierzch owoce z kompotu i kompotową galaretka na to wszystko. Przyznam , ze zwykła galaretka się chowa :D smak takiej kompotowej galaretki jest o niebo lepszy.
Dekorzucker nie używałam, ale można zamiast galaretki dać drugą warstwę biszkoptów i posypać tym cukrem ( normalny cukier-puder)

normalnie odlotowy smak :D ...ale już wczoraj wyszedł ostatni kawałek :(

Re: Niemieckie "specjały"

Post przez Gucia77 » So, 3 paź 2015, 22:01

Daj znać koniecznie :) może też taki popełnię :D .

Góra

cron