pies na ofercie

Praktyczne informacje dotyczące pracy Opiekunki. Jest to miejsce na Wasze doświadczenia i przeżycia nabyte podczas pracy z seniorami.

pies na ofercie

Postprzez Anna » Wt, 29 lip 2014, 15:01

Dziewczyny, kiedy przyjmowałam ofertę to nie było mowy o żadnych zwierzętach. Teraz syn podopiecznej mówi mi, że planuje zakup psa dla mamy, bo mama lubi zwierzęta. Czy ja mam prawo nie zgodzić się na zwierzę? Nie lubię psów, boję się ich od dziecka. Poradźcie coś.
Avatar użytkownika
Anna
 

Re: pies na ofercie

Postprzez Grażyna » Pn, 4 sie 2014, 13:58

hmm.. najpierw dyplomatycznie pogadalabym z rodzina, bo na ile oni moga zajmowac sie zwierzakiem? Jesli kupuja go z mysla o dodaniu Ci obowiazkow - nigdy!
Avatar użytkownika
Grażyna
 

Re: pies na ofercie

Postprzez AnnaS » Pn, 4 sie 2014, 14:14

Hmmm... ja kocham zwierztęta, dosłownie...wiec nie pomoge, bo gdybym ja ie dowiedziala, ze dodjzie zwierzaczek to bym sie ucieszyła bardzo. Jesczze gdyby to miał być akiś szczeniaczek - to bym ie nad nim rozpływała! ;)
AnnaS
 
Posty: 110
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 12:10

Re: pies na ofercie

Postprzez Krysta » Wt, 5 sie 2014, 14:41

Anna napisał(a):Dziewczyny, kiedy przyjmowałam ofertę to nie było mowy o żadnych zwierzętach. Teraz syn podopiecznej mówi mi, że planuje zakup psa dla mamy, bo mama lubi zwierzęta. Czy ja mam prawo nie zgodzić się na zwierzę? Nie lubię psów, boję się ich od dziecka. Poradźcie coś.

Anno zapytaj syna czy bedzioe z tym psem wychodzil. Powiedz ze Ty nie bo nie masz tego w umowie, chyba ze X euro wiecej na tydzien dostaniesz za dodatkowy obowiązek :)
Avatar użytkownika
Krysta
 
Posty: 131
Dołączył(a): Śr, 16 lip 2014, 12:36

Re: pies na ofercie

Postprzez Anna » Wt, 5 sie 2014, 14:46

Wiecie co, bezczelność. Powiedziałam, że nie chcę kolejnego obowiązku, bo nie lubię psów to syn podopiecznej podziękował mi za współpracę. Będzie dzwonić do agencji, żeby przenieśli mnie na inną ofertę, bo mnie nie chce :o .
Avatar użytkownika
Anna
 

Re: pies na ofercie

Postprzez kukułka » Śr, 6 sie 2014, 13:43

Anna napisał(a):Wiecie co, bezczelność. Powiedziałam, że nie chcę kolejnego obowiązku, bo nie lubię psów to syn podopiecznej podziękował mi za współpracę. Będzie dzwonić do agencji, żeby przenieśli mnie na inną ofertę, bo mnie nie chce :o .

Co za ludzie :shock: może to nawet lepiej, to jest jedna fanaberia, pewnie za jakis czas wyszłyby na wierzch kolejne i mialabys jesczze bardziej dosc... a moze da sie jesczze zalagodzic ten spor jakos? kompromis nie jest mozliwy?
Avatar użytkownika
kukułka
 

Re: pies na ofercie

Postprzez zofka » Śr, 6 sie 2014, 15:01

Anna napisał(a):Wiecie co, bezczelność. Powiedziałam, że nie chcę kolejnego obowiązku, bo nie lubię psów to syn podopiecznej podziękował mi za współpracę. Będzie dzwonić do agencji, żeby przenieśli mnie na inną ofertę, bo mnie nie chce :o .

Wiesz, skoro juz tak robi to nie masz co tam siedzieć. Zmień rodzinę. Kciuki, żeby trafił się ktoś lepszy!
zofka
 
Posty: 43
Dołączył(a): Śr, 30 lip 2014, 13:57

Re: pies na ofercie

Postprzez AnnaS » Pt, 8 sie 2014, 10:13

Anna napisał(a):Wiecie co, bezczelność. Powiedziałam, że nie chcę kolejnego obowiązku, bo nie lubię psów to syn podopiecznej podziękował mi za współpracę. Będzie dzwonić do agencji, żeby przenieśli mnie na inną ofertę, bo mnie nie chce :o .

Witam moją imienniczkę! Ja bym sie cieszyla z takij sytuajci bo lubie zwierzeta (co juz z reszta napisalam) ale sposób w jaki to z Tobą zalatwili jest szokujący... ucieklalabym stamtad...
AnnaS
 
Posty: 110
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 12:10

Re: pies na ofercie

Postprzez ulisesowa » Śr, 8 kwi 2015, 12:23

He he jeśli chodzi o zwierzaki to przypomina mi sie taka śmieszna sytuacja... byłam kiedyś na spacerze z psem podopiecznej. Normalnie wyprowadzał go jej mąż ale był chory więc się godziłam z nim wychodzic. Piesek był bardzo grzeczny i spokojny (labrador). Poszłam z nim dróżką ta co zawsze, bo widziałam zawsze przez okno gdzie dziadek chodził. Powiedział mi tez, że jak dojdę do końca dróżki to moge go spuścić ze smyczy żeby sobie chwilę pobiegał - no więc tak zrobiłam. Piesek zninął mi na chwile z oczu, a jak wrócił to od razu widziałam, że coś jest nie tak... śmierdział niesamowicie! Okazało się, że skubany wytarzał się w odchodach jakiegoś innego zwierzęcia... jak wróciłam, to byłam wsciekła i jednocześnie śmiałam się jak nie wiem. Dobrze, że było ciepło, wzielismy go na podwórko i wykąpalismy polewając wodą ze szlaucha. Bałam się nawet przez chwile, że ktoś będzie miał do mnie pretensje, ale jak się póniej okazało to był nie pierwszy jego taki wbryk.. :)
Avatar użytkownika
ulisesowa
 

Re: pies na ofercie

Postprzez irena » Śr, 8 kwi 2015, 15:13

ulisesowa napisał(a):He he jeśli chodzi o zwierzaki to przypomina mi sie taka śmieszna sytuacja... byłam kiedyś na spacerze z psem podopiecznej. Normalnie wyprowadzał go jej mąż ale był chory więc się godziłam z nim wychodzic. Piesek był bardzo grzeczny i spokojny (labrador). Poszłam z nim dróżką ta co zawsze, bo widziałam zawsze przez okno gdzie dziadek chodził. Powiedział mi tez, że jak dojdę do końca dróżki to moge go spuścić ze smyczy żeby sobie chwilę pobiegał - no więc tak zrobiłam. Piesek zninął mi na chwile z oczu, a jak wrócił to od razu widziałam, że coś jest nie tak... śmierdział niesamowicie! Okazało się, że skubany wytarzał się w odchodach jakiegoś innego zwierzęcia... jak wróciłam, to byłam wsciekła i jednocześnie śmiałam się jak nie wiem. Dobrze, że było ciepło, wzielismy go na podwórko i wykąpalismy polewając wodą ze szlaucha. Bałam się nawet przez chwile, że ktoś będzie miał do mnie pretensje, ale jak się póniej okazało to był nie pierwszy jego taki wbryk.. :)

Ha HA HA :lol: DOBRE... ale ja bym tego psa "zabiła" chyba ;p
irena
 
Posty: 19
Dołączył(a): Śr, 8 kwi 2015, 14:48

Następna strona

Powrót do Praca Opiekunki w Niemczech



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości