Niewidomy podopieczny

Przyczyny i objawy chorób wieku starczego. Dowiedz się, z czym możesz się spotkać w trakcie swojej pracy.

Niewidomy podopieczny

Postprzez wodecka » Pn, 16 mar 2015, 15:26

Witam, dostałam propozycję do niewidomego podopiecznego. Pan podobno chucherko, leciutki i w domu prawie zupełnie samodzielny (wymaga pomocy przy kąpieli). Resztę ogarnia sam, przez lata poznał dom jak własną rękę i ma mnóstwo pomocnych w codziennych czynnościach maszyn. Przuy kąpieli kilka razy się jednak poślizgnął, więc potrzebuje asysty. Mimo wszystko boję się szczerze mówiąc i nie wiem za bardzo co robić... czy jechać czy nie... miałyście kiedyś niewidomego podopiecznego lub podopieczną?
Avatar użytkownika
wodecka
 

Re: Niewidomy podopieczny

Postprzez 3bozena » Pn, 16 mar 2015, 15:41

Noo szczerze Ci powiem, że w przeciągu prawie 5 lat mojej pracy ako opiekunki nie miałam jeszcze niewidomego podopiecznego i szczerze to chyba bym się nie podjęła takiej oferty. Ale mówię tylko o sobie, zależy jakie szczególy, bo może rzeczywiście dziadek jest na tyle samodzielny, że bardziej trzeba go pilnować, niż "być jego oczami", a wtedy może nie byłoby to takie straszne jak mi się wydaje.
Avatar użytkownika
3bozena
 
Posty: 81
Dołączył(a): Wt, 15 lip 2014, 14:07

Re: Niewidomy podopieczny

Postprzez przezorna » Pn, 23 mar 2015, 12:33

Oj nie, nie podjęłabym się w życiu. Jakoś przeraża mnie faky zajmowania się niewidomą osoba...
Avatar użytkownika
przezorna
 

Re: Niewidomy podopieczny

Postprzez kartagina » Pn, 23 mar 2015, 12:47

Hmmm szczerze powiem, że wydaje mi się że sa grosze rzeczy niż brak wzroku z punktu widzenia nas opiekunek. Jeśli rzeczywiście dziadek nie jest ciężki i nie trzeba dużo przy nim robić i jest w miarę samodzielny, a ludzie niewidomi od lat bardzo często radzą sobie z wieloma rzeczami samodzielnie, to ja bym może i spróbowała...
Wielu szuka szczęścia ponad ludzką miarę, inni poniżej jej, lecz ono znajduje się obok człowieka. [Konfucjusz]
Avatar użytkownika
kartagina
 
Posty: 88
Dołączył(a): Śr, 16 lip 2014, 15:22

Re: Niewidomy podopieczny

Postprzez helaB » Wt, 24 mar 2015, 11:52

Ja bym się jednak bała. Nasza praca to i tak duża odpowiedzialnośc, a tu jakby podwójna. Może mówię tak dlatego, że nie poptrafię sobie wyobrazić jak samodzielny jest ten pan, ale ja bym się za bardzo bała.
Avatar użytkownika
helaB
 
Posty: 78
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 09:48

Re: Niewidomy podopieczny

Postprzez igaska74 » Cz, 26 mar 2015, 18:02

Ja też uważam że brak wzroku to nie jest ciężki przypadek. Mam niewidomego od urodzenia kuzyna który świetnie radzi sobie sam.
Avatar użytkownika
igaska74
 
Posty: 777
Dołączył(a): Pn, 23 mar 2015, 22:39
Lokalizacja: Darmstadt
Agencja pracy: Hilfeneo

Re: Niewidomy podopieczny

Postprzez Bogusia » Śr, 1 kwi 2015, 13:58

igaska74 napisał(a):Ja też uważam że brak wzroku to nie jest ciężki przypadek. Mam niewidomego od urodzenia kuzyna który świetnie radzi sobie sam.

To własnie zależy, czy osoba straciła wzrok niedawno i uczy się wszystkiego na nowo, czy jest niewidoma od dawna. Ale z tego co autorka pisała to dziadek juz od dawna niewidomy, więc ja bym może i spróbowała.
Bogusia
 
Posty: 37
Dołączył(a): Wt, 12 sie 2014, 09:24

Re: Niewidomy podopieczny

Postprzez betine » Cz, 2 kwi 2015, 09:53

Ja bym nie brała... i mówię to z własnego doświadczenia,. Kiedyś miałam podopiecznego, który niby był niewidomy od dawna a potem się okazało że tak naprawdę to niedawno stracił wzrok. No i co ja z nim przechodziłam... próbował mnie wykorzystywać to wszystkich czynności, nie chciało mu się ruszać żadnym palcem, nie robił nic! Przykładowo, leżał w łóżku i to mi kazał go przykrywać kołdrą, choć sprawny ruchowo był w 100%!!!. Nie wziął sobie kanapki z talerzyka, tylko miałam go karmić, nie zapiął koszuli... no tragedia. Miałabym jego mamą... co innego jak się bierze podopiecznego leżącego, to się wie, ze robi się wszystko, ale on naprawdę mógł zrobić sam wiele rzeczy, ale udawał, że nie potrafi!! także ja mam niemiłe wspomnienia i doświadczenia i więcej bym nie wzięła takiej oferty.
Avatar użytkownika
betine
 

Re: Niewidomy podopieczny

Postprzez Elza » Cz, 2 kwi 2015, 10:09

Hmm wodecka nie wypowiem się, bo w opiece mam małe doświadczenie, więc z niewidomym pdp tym bardziej nie miałam doczynienia. ale myslę sobie, że to co opisała koleżanka powyżej nie musi by regułą. Może miała pecha.. a pan o którym pisała, może po prostu popadł w taką beznadzieje i depresje przez to że stracił wzrok..
Avatar użytkownika
Elza
 
Posty: 78
Dołączył(a): Wt, 22 lip 2014, 09:18

Re: Niewidomy podopieczny

Postprzez Wanda » Śr, 8 kwi 2015, 08:58

Do autorki - nied przekonasz się dopóki nie spróbujesz. Ja osobiście wolałabym np. niewidomego podopiecznego niż leżącego. Niewidomemu też trzeba cały czas pomagać ale ma sprawne mięsnie, więc podniesie sie sam itd., nie musisz Ty sie tak męczyc.
Wanda
 
Posty: 24
Dołączył(a): Cz, 13 lis 2014, 09:34

Następna strona

Powrót do Choroby wieku starczego



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron