Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Jasne i ciemne strony bycia Opiekunką. Tutaj możesz opisać swoje małe i duże problemy i sukcesy.

Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez DorotaM » Cz, 9 kwi 2015, 23:26

Jestem teraz na bardzo fajnej ofercie. Super warunki pracy. Całe piętro w domku dla opiekunki. 90 letnia babcia, której trzeba pomóc w codziennych obowiązkach i przypilnować z lekami na nadciśnienie. Tylko moja zmienniczka jest okropna. Zachowuje się jak smarkula i ciągle na mnie wygaduje niestworzone historie do podopiecznej. Później wysłuchuję, że gdzieś nie posprzątałam, to coś zabrałam, coś przestawiłam, czegoś nie dopatrzyłam. Babcia na szczęście widzi, że to taktyka zmienniczki, ale tak się nie robi...
Jakie są wasze zmienniczki? Czy też wam robią na złość?

A i na przykład staracie się robić coś ponad to co macie w umowie, żeby przypodobać się babci? Bo moja zmienniczka na przykład raz na jakiś czas myje okna. Mimo, że babcia twierdzi, że w tym pomaga jej córka i nie ma potrzeby.
Avatar użytkownika
DorotaM
 
Posty: 137
Dołączył(a): Cz, 9 kwi 2015, 22:22

Re: Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez kotulka » Cz, 9 kwi 2015, 23:31

Jak już gdzieś pisałam, ja nie wnikam w relacje dziadek - zmienniczka. Dziadek też nic mi o niej nie opowiada a ja widuję się z nią tylko na początku i na końcu oferty i nie mamy ze sobą zażyłych stosunków. Ważne że sobie nie przeszkadzamy i dbamy o dziadka w równym stopniu.

Nie podnoszę poprzeczki zmienniczce ani chyba ona mi skoro już rok współpracujemy i dziadek ciągle nas chce ;)
Avatar użytkownika
kotulka
 
Posty: 290
Dołączył(a): Wt, 24 mar 2015, 21:45

Re: Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez DorotaM » Cz, 9 kwi 2015, 23:53

No właśnie ja tak myślę, że nie powinnyśmy wchodzić sobie w drogę. W końcu obu nam zależy na dobru babci.
Avatar użytkownika
DorotaM
 
Posty: 137
Dołączył(a): Cz, 9 kwi 2015, 22:22

Re: Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez kaja » Pn, 13 kwi 2015, 09:40

Powiem ci tak... duzo zależy od podejścia i zdrowego rozsądku pdp... jeśli ona widzi jak jest i dostrzega prawde, to się nie masz co martwic. Szczerze bym pogadala z babcią jak on to widzi. Że się stsrasz, ale ta druga ci nie ułatwia i jest złosliwa. Nie na zasadzie donosu bo wtedy też możesz stracić w oczach pdp, ale na zasadzie szczerej rozmowy.
Avatar użytkownika
kaja
 

Re: Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez DorotaM » Pn, 13 kwi 2015, 23:04

Babcia mówiła, że nie mam co się przejmować, ale ja nie podejmuję z nią tematu zmienniczki. No jakoś mi głupio mimo, że nie będzie to na zasadzie donosu.
Avatar użytkownika
DorotaM
 
Posty: 137
Dołączył(a): Cz, 9 kwi 2015, 22:22

Re: Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez ewelinka » Pn, 20 kwi 2015, 11:13

Hmmm. najwazniejsze, że pdp widzi, że to taktyka tamtej! Więc bym się nie przejmowała...za bardzo. Ale zawsze możesz pogadać z babcia, że tamta Cię chyba nie lubi, że jest wrogo nastawiona i że Ci przykro z tego powodu. I będzie wszystko jasne.
Avatar użytkownika
ewelinka
 

Re: Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez garowa » Cz, 23 kwi 2015, 13:10

Dorota - oko za oko zab za ząb - jak mnie zmienniczki robią w bambuko to ja nie pozostaje obojętna tylko też im dzialam na niekorzyśc. Może ktoś powiedzieć, że to zamknięte koło, ale nie potrafię stać obojętnie jak widze, że ktoś obrzuca mnie błotem, albo mi szkodzi :evil:
Avatar użytkownika
garowa
 

Re: Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez elektra » Pn, 27 kwi 2015, 11:02

DorotaM napisał(a):Jestem teraz na bardzo fajnej ofercie. Super warunki pracy. Całe piętro w domku dla opiekunki. 90 letnia babcia, której trzeba pomóc w codziennych obowiązkach i przypilnować z lekami na nadciśnienie. Tylko moja zmienniczka jest okropna. Zachowuje się jak smarkula i ciągle na mnie wygaduje niestworzone historie do podopiecznej. Później wysłuchuję, że gdzieś nie posprzątałam, to coś zabrałam, coś przestawiłam, czegoś nie dopatrzyłam. Babcia na szczęście widzi, że to taktyka zmienniczki, ale tak się nie robi...
Jakie są wasze zmienniczki? Czy też wam robią na złość?

A i na przykład staracie się robić coś ponad to co macie w umowie, żeby przypodobać się babci? Bo moja zmienniczka na przykład raz na jakiś czas myje okna. Mimo, że babcia twierdzi, że w tym pomaga jej córka i nie ma potrzeby.

nie, nie robię nic ponad miare, bo jak tak naucze pdp to potem beda to wykorzystywac! Mam płacone za określobne rzeczy i je wykonuje, a co do reszty to juz kwestia diogadania. Kiedys rodzina poprosiła mnie o umycie okien, powiedziałam w porządku, ale za dopłatą, za każde okno 15 €. I wszyscy byli zadowoleni ;)
Avatar użytkownika
elektra
 

Re: Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez DorotaM » Pn, 27 kwi 2015, 11:07

Pogadałam na poważnie z babcią. Zapytałam czy ma do mnie jakieś zastrzeżenia co do mojej pracy i czy uważa, że zmienniczka ma rację. Powiedziała, że to bardzo brzydko ze strony zmienniczki, że tak się zachowuje i porozmawia z nią jak przyjedzie. Mam nadzieję, że coś z tego wyniknie dobrego i nie straciłam w oczach podopiecznej za wyżalenie się.
Avatar użytkownika
DorotaM
 
Posty: 137
Dołączył(a): Cz, 9 kwi 2015, 22:22

Re: Moja zmienniczka kopie pode mną dołki

Postprzez garowa » Pn, 27 kwi 2015, 13:58

DorotaM napisał(a):Pogadałam na poważnie z babcią. Zapytałam czy ma do mnie jakieś zastrzeżenia co do mojej pracy i czy uważa, że zmienniczka ma rację. Powiedziała, że to bardzo brzydko ze strony zmienniczki, że tak się zachowuje i porozmawia z nią jak przyjedzie. Mam nadzieję, że coś z tego wyniknie dobrego i nie straciłam w oczach podopiecznej za wyżalenie się.

No i dobrze zrobiłaś. Ja juz w swoim życiu za dużo się nasłuchałam jak mnie ktoś oczernia, dlatego nie dam sobie w kaszę dmuchac, nie nastawiam już drugiego policzka. Jeśli jesteś fair to walcz o swoje!
Avatar użytkownika
garowa
 

Następna strona

Powrót do Pokój zwierzeń



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość

cron