Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Dyskusje na tematy nie związane z opieką.

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez igaska74 » Cz, 9 kwi 2015, 20:14

O no to super! Może dłuższy urlop wystarczy, może nie warto od razu rezygnować kategorycznie z wyjazdów?
Avatar użytkownika
igaska74
 
Posty: 777
Dołączył(a): Pn, 23 mar 2015, 22:39
Lokalizacja: Darmstadt
Agencja pracy: Hilfeneo

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez mari » Pt, 10 kwi 2015, 09:43

igaska74 napisał(a):O no to super! Może dłuższy urlop wystarczy, może nie warto od razu rezygnować kategorycznie z wyjazdów?

No właśnie krycha, dłuższy urlop, a potem już świadomośc, że oboje musiscie się starac i może nie będziesz musiała rezygnowac z opieki.
Avatar użytkownika
mari
 
Posty: 40
Dołączył(a): Pn, 30 mar 2015, 14:22

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez helaB » Pt, 10 kwi 2015, 14:10

Ja bym się nie zgodziła z tym, co ktoś tu napisał, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko...miłości trzeba pomóc tak samo jak szczęściu! Trzeba o nią dbac. A jak widzicie, że odległość Wam nie służy, to widocznie nie jesteście stworzeni do życia w związku na odległość. No ale to tylko oczywiście moje zdanie.
Avatar użytkownika
helaB
 
Posty: 78
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 09:48

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez Rogulka » Pn, 13 kwi 2015, 10:11

No i widzicie, dobrze mi intuicja podpowiadała - nadrabiali zaległości :D

A co do poprzedniej wypowiedzi to się zgadzam. Nie ma nic za darmo, miłośc, którą się zaniedba uschnie jak kwiat, trzeba ją podlewać :)
Życia nie mierzy się ilością oddechów a ilością chwil, które zaparły dech w piersiach...
Rogulka
 
Posty: 98
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 13:06

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez eve55 » Pn, 13 kwi 2015, 14:08

Najwazniejsze to żebyście krycha wy we dwójke znalexli rozwiązanie z tej sytuacji. Kiedy u nas z mężem zaczęło się psuć wróciłam i mieliśmy takie 2 miesiące naprawcze kiedy nigdzie nie jeździłam, siedziałam w domu. Nie zarabiałam wtedy, ale coś za cos, jakoś daliśmy radę. Oboje chcieliśmy żeby wróciło to, co nam gdzieś w międzyczasie umknęło. Udało się. kolejny wyjazd to już ne był strach o to co to bedzie, bo wiedzieliśmy oboje co prześliśmy i co możemy znowu stracic. Teraz po prostu jeżdże na jak najkrótsze wyjazdy, mam taki układ z firma i wszystko pasuje :) Oby i Wam udało się wymyśleć fajny sposób na problemy:)
Avatar użytkownika
eve55
 
Posty: 68
Dołączył(a): Wt, 15 lip 2014, 14:32

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez Krysta » Wt, 14 kwi 2015, 09:00

eve55 napisał(a):Najwazniejsze to żebyście krycha wy we dwójke znalexli rozwiązanie z tej sytuacji. Kiedy u nas z mężem zaczęło się psuć wróciłam i mieliśmy takie 2 miesiące naprawcze kiedy nigdzie nie jeździłam, siedziałam w domu. Nie zarabiałam wtedy, ale coś za cos, jakoś daliśmy radę. Oboje chcieliśmy żeby wróciło to, co nam gdzieś w międzyczasie umknęło. Udało się. kolejny wyjazd to już ne był strach o to co to bedzie, bo wiedzieliśmy oboje co prześliśmy i co możemy znowu stracic. Teraz po prostu jeżdże na jak najkrótsze wyjazdy, mam taki układ z firma i wszystko pasuje :) Oby i Wam udało się wymyśleć fajny sposób na problemy:)

eve i bardzo fajnie uważam zrobiliście. Tak jak mówisz - w 2 miesiące nie zarabiałaś. Niektórych nie byłoby stać na taki krok, ale poświęcenie dla ważnej sprawy jest uzasadnione. Dlatego ja osobiście bardzo pochwalam Twój krok :)
Avatar użytkownika
Krysta
 
Posty: 131
Dołączył(a): Śr, 16 lip 2014, 12:36

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez mari » Wt, 14 kwi 2015, 13:31

Krycha i jaka podjęliście ostatecznie decyzje? :) co dalej planujecie z Wami?
Avatar użytkownika
mari
 
Posty: 40
Dołączył(a): Pn, 30 mar 2015, 14:22

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez krycha » Pn, 20 kwi 2015, 09:31

Witam Was! Przedłużyłam sobie urlop o 2 tygodnie, miałam wracać za kilka dni, ale chce pobyć jeszcze w domu. Dawno nie było mi w nim tak dobrze. Na razie nie rezygnuje z opieki. Będę jeździć na maksymalnie dwumiesięczne oferty, potem do domu. Zobaczymy, jesli znowu zacznie się coś psuc, postanowiliśmy, że zacznę szukać pracy w Polsxce. Ale póki co jeszcze próbujemy. Dziekuje za wasze wszystkie rady i wsparcie, gdybym znowu ich potrzebowała nie zawaham sie o nie poprosić :D
Avatar użytkownika
krycha
 
Posty: 40
Dołączył(a): Pn, 28 lip 2014, 11:31

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez mari » Pn, 20 kwi 2015, 11:55

krycha napisał(a):Witam Was! Przedłużyłam sobie urlop o 2 tygodnie, miałam wracać za kilka dni, ale chce pobyć jeszcze w domu. Dawno nie było mi w nim tak dobrze. Na razie nie rezygnuje z opieki. Będę jeździć na maksymalnie dwumiesięczne oferty, potem do domu. Zobaczymy, jesli znowu zacznie się coś psuc, postanowiliśmy, że zacznę szukać pracy w Polsxce. Ale póki co jeszcze próbujemy. Dziekuje za wasze wszystkie rady i wsparcie, gdybym znowu ich potrzebowała nie zawaham sie o nie poprosić :D

No i dobrze krycha, nie ma co działac w pośpiechu. Trzymajcie się waszego planu a będzie dobrze :)
Avatar użytkownika
mari
 
Posty: 40
Dołączył(a): Pn, 30 mar 2015, 14:22

Re: Czy to jeszcze miłość, czy to już... rozstanie?

Postprzez helaB » Śr, 22 kwi 2015, 12:37

krycha napisał(a):Witam Was! Przedłużyłam sobie urlop o 2 tygodnie, miałam wracać za kilka dni, ale chce pobyć jeszcze w domu. Dawno nie było mi w nim tak dobrze. Na razie nie rezygnuje z opieki. Będę jeździć na maksymalnie dwumiesięczne oferty, potem do domu. Zobaczymy, jesli znowu zacznie się coś psuc, postanowiliśmy, że zacznę szukać pracy w Polsxce. Ale póki co jeszcze próbujemy. Dziekuje za wasze wszystkie rady i wsparcie, gdybym znowu ich potrzebowała nie zawaham sie o nie poprosić :D

I dobrze, krycha poodpoczywajcie sobie razem a co :) a w agencji bez problemu Ci przedłużyli wolne?
Avatar użytkownika
helaB
 
Posty: 78
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 09:48

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sprawy rodzinne i osobiste



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron