Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Dyskusje na tematy nie związane z opieką.

Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez Rogulka » Śr, 3 wrz 2014, 15:57

Wybaczyłybyście? Tak? Nie? Od czego miałoby to zależec?
Życia nie mierzy się ilością oddechów a ilością chwil, które zaparły dech w piersiach...
Rogulka
 
Posty: 98
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 13:06

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez grzechotnica » Cz, 4 wrz 2014, 09:34

Nie... nigdy... nie ma wytlumaczenia i usprawiedliwienia dla zdrady, doslownie zadnego (ani alkohol, ani problemy w zwiazku) nic jej nie usprawiedliwia i taka osoba jest skreslona na zawsze.
Avatar użytkownika
grzechotnica
 

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez 3bozena » Cz, 4 wrz 2014, 09:49

Bardzo ciekawy temat... w życiu jak to w życiu... na tyle siebie znamy na ile nas sprawdzono.. teraz napiszę, że nie, że nie wybaczyłabym, ale co by sie działo, gdybym już rzeczywiście znalazła się w takiej sytuacji....
Avatar użytkownika
3bozena
 
Posty: 81
Dołączył(a): Wt, 15 lip 2014, 14:07

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez grzechotnica » Cz, 4 wrz 2014, 10:05

3bożena ja sobie nie wyobrażam jak można wybaczyc zdrade? to najwieksze upokorzenie milosci i zwiazku, nie rozumiem podejscia "no moze gdybym miała dobry humor to bym wybaczyła" - bo tak mniej wiecej można rozumieć Twój wpis. Jak można wybaczyć taką krzywdę...
Avatar użytkownika
grzechotnica
 

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez Krysta » Cz, 4 wrz 2014, 12:16

Hmm... to może ja się wypowiem, bo byłam kiedyś w takiej sytuacji (niestety)... Związek mój i mojego męża zawsze należał do tych udanych (poza okresem, kiedy na świat przyszło nasze dziecko - wiem absurd). W związku z tym zawsze uważałam, że nigdy, przenigdy mąz mnie nie zdradzi, a nawet jeśli się to stanie, to w życiu mu nie wybacze. wspomniałąm o trudnym dla nas okresie. Narodziny naszego syna nałożyły się z utratą pracy przez mojego męża i śmiercią jego matki - wszystko odbyło się mniej więcej w jednym czasie. Z jednej strony dwie tragedie, z drugiej najwieksze szczeście, jakie nas spotkało w życiu. To spowodowało ogromny kryzys miedzy nami, bardzo sie od siebie oddaliolismy, wtedy podczas jednego ze spotkan mojego męza z jego najlepsza znajomą zakrapianego alkoholem zdradził mnie z nią. Przyznał się odrazu następnego dnia. Potrzebowałam tygodnia żeby ochłonąc, wyprowadziłam się od niego do moich rodziców z synem. Po tygodniu spotkaliśmy się poraz pierwszy izaczęlismy rozmowe, podczas której doslzismy do wspólnego wniosku, że wrócimy do siebie, spróbujemy o tym zapomnieć iżyć dalej. Dlaczego tak postąpiłam? Bo wiedziałam, że potworny dół, w którym znalazł się mój maż był też moją winą, po narodzinach dziecka nie okazywałam mu tyle wsparcia ile potrzebował w tym trudnym dla niego czasie, własciwie w ogole mu go nie okazywalam, bylam zaslepiona macierzynstwem. Zapomniałam,że oprocz tego,m ze jestem matką, jstem tez żoną. On okazał ogromna skruche, więcej nigdy nie rozmawiał z ta znajoma, zerwali wszelki kontakt, na swoje usprawiedliwienie podawal m.in. alkkhol, dpresje, brak wsparcia z mojej strony. Przepraszal i przysiągł, że już nigdy więcej. Wróciliśmy do siebie, oboje od tamtej pory bardzo staramy się, żeby nasz związek byl udany i wiecie co? Nigdy nie żałowałam, że mu wybaczyłam, bo to oczywiste, że skrzywdzil mnie jako kobiete bardzo. Bardzo długo męczyłam się z mylami, porownywalam sie do niej itd. Ale dzis jestesmy po prostu szczesliwi. Wtedy zawinilismy oboje, jedno bardziej, drugie mniej... ale nasza milosc zwyciezyla. Wiec...nigdy nie mowcie nigdy!
Avatar użytkownika
Krysta
 
Posty: 131
Dołączył(a): Śr, 16 lip 2014, 12:36

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez najmądrzejsza » Cz, 4 wrz 2014, 15:10

No właśnie... Krysta Twoja historia potwierdza teze, że na tyle siebie znami, na ile nas sprawdzono, o której tutaj ktoś już wspomniał. Niezła historia... nie wiem czy zdobyłabym się na to co Ty...
Avatar użytkownika
najmądrzejsza
 

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez Rogulka » Pt, 5 wrz 2014, 11:08

Krysta... ale się przed nami otworzyłaś... jestem naprawde zdziwiona. Nie bedę komentować Twojej historii, bo nie wypada. Powiem tyle - dobrze, że jesteście szczesliwi, to najwazniejsze :)
Życia nie mierzy się ilością oddechów a ilością chwil, które zaparły dech w piersiach...
Rogulka
 
Posty: 98
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 13:06

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez mowisz i masz » Pt, 5 wrz 2014, 11:21

Jeśli ktoś wybacza zdradę to jest moim zdaniem naiwny... facet idzie z inną kobietą do łóżka, bo "taki był biedny i niedoceniony i skrzywdzony"... patrzy jej w oczy ,caluje ja itd. Ja nie wiem jak potem wrócić do normalnego życia z tym samym męzczyzna, jak ponownie żyć z nim jak żona z mężem... dla mnie to niepojęte jest.
Avatar użytkownika
mowisz i masz
 

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez Katarina » Pt, 5 wrz 2014, 15:33

Nie wiem czemu niektóre z Was są takie kategoryczne w swoich przekonaniach... przecież róznie sie ukladaja losy, rozne sa sytuacje zyciowe i charaktery... no ludzie! zdejmijcie klapki z oczu!
Katarina
 
Posty: 72
Dołączył(a): Pt, 18 lip 2014, 09:02

Re: Czy wybaczyłybyście zdradę męża?

Postprzez Elza » Pt, 5 wrz 2014, 15:45

Katarina napisał(a):Nie wiem czemu niektóre z Was są takie kategoryczne w swoich przekonaniach... przecież róznie sie ukladaja losy, rozne sa sytuacje zyciowe i charaktery... no ludzie! zdejmijcie klapki z oczu!

Dokładnie... czemu oceniacie Kryste i piszecie, że jest "naiwna"? A może to wy jesteście naiwne myśląc że nie wybaczyłybyście? Ok, można życ w przekonaniu, że nie wrociloby sie do meża, który zdradzil, na dzien dzisiejszy ja tez tak uwazam, ale jesli ktos inny zrobil inaczej i jest szczesliwy to widac jest to mozliwe i wcale nie glupie.
Avatar użytkownika
Elza
 
Posty: 78
Dołączył(a): Wt, 22 lip 2014, 09:18

Następna strona

Powrót do Sprawy rodzinne i osobiste



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości