Druga połowa

Dyskusje na tematy nie związane z opieką.

Re: Druga połowa

Postprzez halka » Pn, 21 lip 2014, 11:12

Hej! My oboje z mężem podjęliśmy decyzję o moim wyjeździe do Niemiec. Wcześniej zajmowałam się moją chorą babcią (mieszkamy na piętrze jej domu), kiedy zmarła zaczepiłam się do pracy w pobliskim hospicjum dla osób starszych, ale miałam za dużo obowiązków i mąż stwierdził, że mam się zwolnić. Tak też zrobiłam, ale jego pensja wystarczała jedynie na skromne życie. Poszukaliśmy w Internecie agencji i zadzwoniłam. Chwila gadki i dostałam pracę. Będę wyjeżdżać na miesiąc może czasem na 2, 3. Dzieciaki mam duże 20 i 15 lat to sobie poradzą z tatusiem w domu.
Podziwiam, że umiałaś kryć się przed mężem. Ja od razu wygadałabym się przy pierwszej lepszej rozmowie. Poza tym znamy się jak łyse konie i wiedziałby, że coś przed nim ukrywam.
Avatar użytkownika
halka
 
Posty: 56
Dołączył(a): Pn, 21 lip 2014, 11:01

Re: Druga połowa

Postprzez AnnaS » Pn, 21 lip 2014, 12:07

begonia napisał(a):A właśnie nie pisałam Wam. W weekend powiedziałam córce, że wyjeżdżam do pracy do Niemiec i wiecie co...ucieszyła się :o . Powiedziała, że w końcu będzie mogła sama pobyć w domu i nikt nie będzie jej męczył obiadkami. Myślałam, że lubi jak czekam na nią po szkole z ulubionym obiadem...a tu takie zaskoczenie. Chyba przechodzi bunt nastolatki. Ledwo Kamil z tego wyrósł teraz Aneta ;) . No ale dobrze, że tak to przyjęła. Mam nadzieję, że nie narobi niczego głupiego podczas mojej nieobecności. Wiadomo jakie są dzisiejsze nastolatki :shock: .

Jak to sie mówi, doceniamy to co "stracimy" dopiero kiedy tego nie mamy. nie bedzie mamy przez tak dlugi czas i bedzie pewnie tesknic i zalowac, ze Cie nie ma, tak to juz jest..

halka napisał(a):Hej! My oboje z mężem podjęliśmy decyzję o moim wyjeździe do Niemiec. Wcześniej zajmowałam się moją chorą babcią (mieszkamy na piętrze jej domu), kiedy zmarła zaczepiłam się do pracy w pobliskim hospicjum dla osób starszych, ale miałam za dużo obowiązków i mąż stwierdził, że mam się zwolnić. Tak też zrobiłam, ale jego pensja wystarczała jedynie na skromne życie. Poszukaliśmy w Internecie agencji i zadzwoniłam. Chwila gadki i dostałam pracę. Będę wyjeżdżać na miesiąc może czasem na 2, 3. Dzieciaki mam duże 20 i 15 lat to sobie poradzą z tatusiem w domu.
Podziwiam, że umiałaś kryć się przed mężem. Ja od razu wygadałabym się przy pierwszej lepszej rozmowie. Poza tym znamy się jak łyse konie i wiedziałby, że coś przed nim ukrywam.

Poza tym - szczerość w związku najważniejsza, uwazam, ze nie ma tu czego podziwiac w przypadku zachowania begonii, ona chyab tez to wie :P

-----
Proszę o edytowanie postów /Admin/
AnnaS
 
Posty: 110
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 12:10

Re: Druga połowa

Postprzez helaB » Pn, 21 lip 2014, 14:26

Begonia, moja córka też zapewniała mnie, że nie będzie za mną tęsknić i to nawet dobrze, że wyjeżdżam bo nie będę jej kontrolować na każdym kroku. Jak wyjeżdżałam pierwszy raz to miała 15 lat. Szybko zatęskniła. Już po 2 tygodniach płakała mi w telefon, że chce moje obiadki, bo tata przesala :D . Teraz gotuje już sama i bardzo usamodzielniła się dzięki moim wyjazdom. jak wracam to w domu jest błysk :) . Dumna jestem ze swojej córeczki.
Avatar użytkownika
helaB
 
Posty: 78
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 09:48

Re: Druga połowa

Postprzez begonia » Pn, 21 lip 2014, 14:38

AnnaS, dokładnie nie ma co podziwiać głupoty ;) .
Halka mam nadzieję, że i moja córka szybko zatęskni za mną i zobaczy w końcu co to znaczy życie bez mamy.
"Młodość mu­si się wyszu­mieć, sta­rość - wygderać. " ;)
Avatar użytkownika
begonia
 
Posty: 103
Dołączył(a): Wt, 15 lip 2014, 15:49

Re: Druga połowa

Postprzez Krysta » Wt, 22 lip 2014, 08:54

Krysta napisał(a):
helaB napisał(a):Begonia, moja córka też zapewniała mnie, że nie będzie za mną tęsknić i to nawet dobrze, że wyjeżdżam bo nie będę jej kontrolować na każdym kroku. Jak wyjeżdżałam pierwszy raz to miała 15 lat. Szybko zatęskniła. Już po 2 tygodniach płakała mi w telefon, że chce moje obiadki, bo tata przesala :D . Teraz gotuje już sama i bardzo usamodzielniła się dzięki moim wyjazdom. jak wracam to w domu jest błysk :) . Dumna jestem ze swojej córeczki.

Hela, tęsknota tęsknotą, bo pewnie nie było łatwo, ale jak widać takie wyjazdy mają też swoje plusy. Trudniej by Ci było gdyby to córka miała wyjechać gdzis daleko i uczyc sie samodzielności. A tak choc byla w domu z tata toi tak wiele sie nauczyla.Jak ja wyjeżdżałam, to mój syn już był w Niemczech, co to był za czas... chciałam zeby poszedl na studia ale on wolal jechac do pracy, pracowac, zarabiac... nie moglismy mu zabronic, jest wolnym czlowiekiem... ale ile ja nocy przez to nie przespalam... dzis wiem, ze to byla dobra decyzja. Studia nie zawsze gwarantuja dobrobyt i swietlana przyszlosc. Moj syna zarobil przez ostatnie lata sporo pieniedzy, planuje posiedziec jesczze troche za granica a potem wrocic tu, wybudowac dom i zaczac uklkadac sobie zycie. Wierze, ze mu sie to uda.
Avatar użytkownika
Krysta
 
Posty: 131
Dołączył(a): Śr, 16 lip 2014, 12:36

Re: Druga połowa

Postprzez Rogulka » Wt, 22 lip 2014, 09:07

begonia napisał(a):AnnaS, dokładnie nie ma co podziwiać głupoty ;) .
Halka mam nadzieję, że i moja córka szybko zatęskni za mną i zobaczy w końcu co to znaczy życie bez mamy.

Oj jej tęsknota i płacz nie zawsze będą miłe...
Życia nie mierzy się ilością oddechów a ilością chwil, które zaparły dech w piersiach...
Rogulka
 
Posty: 98
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 13:06

Re: Druga połowa

Postprzez eve55 » Wt, 22 lip 2014, 09:08

Jak ja zaczynałam pracę w Niemczech to moje dzieciaki już dawno były "na swoim". Syn ma 28 lat a córa 26. Mają już własne rodziny i dzieci.
Krysta powodzenia dla syna! Niech mu się ułoży! Begonia córa da sobie radę. Nie będzie sama!

Rogulka napisał(a):Oj jej tęsknota i płacz nie zawsze będą miłe...

Ale przecież mała nie będzie sama. Dziewczynkom dobrze robi taki survival. Uczą się wtedy jak być kobietą.
Avatar użytkownika
eve55
 
Posty: 68
Dołączył(a): Wt, 15 lip 2014, 14:32

Re: Druga połowa

Postprzez begonia » Wt, 22 lip 2014, 09:25

Poradzi sobie, jasne, że sobie poradzi. Ja w jej wieku też wiele mamie pomagałam. Poza tym Kamil będzie jej pomagał, a jak nie da rady z obiadem to Martusia przyjedzie i nagotuje jej na kilka dni. No i przecież mąż zostaje w domu. Po pracy będzie zajmował się Anetką. Niech tęskni. Zobaczy wtedy ile znaczą mamy obiadki, sprzątanie w pokoju, pranie, prasowanie.
"Młodość mu­si się wyszu­mieć, sta­rość - wygderać. " ;)
Avatar użytkownika
begonia
 
Posty: 103
Dołączył(a): Wt, 15 lip 2014, 15:49

Re: Druga połowa

Postprzez 3bozena » Wt, 22 lip 2014, 09:41

Begonio, dobrze że z mężem wszystko sobie wyjaśniliście. Dzieciaki poradzą sobie bez Ciebie. W końcu trzeba przeciąć pępowinę :) .
Avatar użytkownika
3bozena
 
Posty: 81
Dołączył(a): Wt, 15 lip 2014, 14:07

Re: Druga połowa

Postprzez Rogulka » Wt, 22 lip 2014, 13:08

Pewnie, że sobie dadzą radę. Mi chodziło tylko o to, że jsak dziecko płacze i smuci się, że mamy nie ma to to jest smutne :( ale szkoła życia przyda sie każdemu :)
Życia nie mierzy się ilością oddechów a ilością chwil, które zaparły dech w piersiach...
Rogulka
 
Posty: 98
Dołączył(a): Cz, 17 lip 2014, 13:06

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sprawy rodzinne i osobiste



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron