Strona 1 z 5

Druga połowa

PostNapisane: Wt, 15 lip 2014, 15:57
przez begonia
mam pytanie, jak przygotowałyście swoich mężów/dzieci do sytuacji, że wyjeżdżacie do pracy i nie będzie Was przez pół roku w domu? Mój mąż jeszcze o niczym nie wie a ja już podpisałam w tamtym tygodniu umowę z agencją. Poradźcie coś proszę! :oops:

Re: Druga połowa

PostNapisane: Śr, 16 lip 2014, 09:17
przez eve55
Begonia, ciężki orzech do zgryzienia. My oboje z mężem potrzebowaliśmy pieniędzy więc akurat wyjazd do Niemiec to była dla nas deska ratunku. Umowę podpisałam po konsultacji z mężem. Wiele rozmawialiśmy na ten temat. Dzieci mam już dorosłe, więc nie miałam obaw przed zostawianiem ich na długi czas w domu. Po prostu powiedz - wyjeżdżam, dzięki temu będziemy mieć więcej pieniędzy/spłacimy zobowiązania. Rozumiem, że w Polsce nie masz możliwości wysokich zarobków?

Re: Druga połowa

PostNapisane: Śr, 16 lip 2014, 10:59
przez irka
Begonia, współczuję. Takie tematy bywają trudne do obgadania. Ja na szczęście, jak to mówią, stara panna bez rodziny nie musiałam nikomu tłumaczyć się z wyjazdu. Wyjechałam, bo miałam taką ochotę.

Re: Druga połowa

PostNapisane: Śr, 16 lip 2014, 11:40
przez begonia
eve55 napisał(a):Rozumiem, że w Polsce nie masz możliwości wysokich zarobków?

Ewo, straciłam pracę rok temu i od tego momentu nie umiem znaleźć niczego godnego uwagi. Wcześniej pracowałam w szpitalu, ale mój oddział zamknięto i zostałam na lodzie. Niby praca za najniższą krajową a i tak nigdzie nie można zaczepić się na stałe. No i też wiele pracodawców potrzebuje młodziutkie panienki a nie 40-kilkulatki. Potrzebujemy pieniędzy, bo za 2000 zł miesięcznie nie da się żyć. Większość pożerają opłaty, a gdzie jedzenie? ubrania? Książki do szkoły (córka ma dopiero 13 lat ).

Re: Druga połowa

PostNapisane: Śr, 16 lip 2014, 11:43
przez eve55
No zarobki w Polsce są strasznie niskie. Nie ma co się oszukiwać. Wyjedziesz raz na pół roku i może znajdziesz coś w kraju! Mąż powinien Cię zrozumieć.

A powiedz mi tak nie w temacie, jak wkleiłaś część mojej odpowiedzi w tym jasnym prostokącie?

Re: Druga połowa

PostNapisane: Śr, 16 lip 2014, 11:46
przez begonia
Mam nadzieję, że zrozumie i pomoże mi w opiece nad dzieciakami. Moja mama mieszka blisko i myślę, że tez pomoże przy Anecie. Przynajmniej w lekcjach czy da obiad po lekcjach. Kamil ma już 18 lat i zajmie się sam sobą...chyba ;) . Najstarsza córka mieszka z rodziną i pracuje w Irlandii więc o nią martwić się nie muszę.

Ewo, przy twojej odpowiedzi dałam "cytuj" i usunęłam część na którą nie odpowiadałam. Wtedy automatycznie pokazuje się takie jasne pole

Re: Druga połowa

PostNapisane: Śr, 16 lip 2014, 11:49
przez eve55
begonia napisał(a):Mam nadzieję, że zrozumie i pomoże mi w opiece nad dzieciakami. Moja mama mieszka blisko i myślę, że tez pomoże przy Anecie. Przynajmniej w lekcjach czy da obiad po lekcjach. Kamil ma już 18 lat i zajmie się sam sobą...chyba ;) . Najstarsza córka mieszka z rodziną i pracuje w Irlandii więc o nią martwić się nie muszę.


Chyba udało mi się z tym cytatem

Liczną masz gromadkę dzieci Begonio.

Re: Druga połowa

PostNapisane: Śr, 16 lip 2014, 12:03
przez anna73
Begonio wysoko postawiłaś sobie poprzeczkę. Pierwszy wyjazd i od razu na 6 miesięcy? Kciuki, żeby mąż zrozumiał twoją decyzję. U mnie gorzej było z córką (15 lat). Bardzo jest do mnie przywiązana i był taki czas, jeszcze przed wyjazdem, że nie odzywała się do mnie tydzień właśnie z racji tego, że miałam wyjeżdżać do Niemiec.

Re: Druga połowa

PostNapisane: Śr, 16 lip 2014, 12:42
przez begonia
Ja właśnie też boję się reakcji Anetki. Mam nadzieję, że mi wybaczy.
Tak zdecydowałam się na półroczny wyjazd. Najwyżej jak nie dam rady to ktoś mnie zmieni.

Re: Druga połowa

PostNapisane: Śr, 16 lip 2014, 13:36
przez 3bozena
Begonio im wcześniej uporasz się z rozmową tym lepiej! Nie czekaj!