Niemieckie "specjały"

Podziel się z innymi Opiekunkami swoimi ulubionymi potrawami i sprawdzonymi przepisami.

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez masakra » Cz, 11 cze 2015, 10:30

dziewczyna na 3 minuty?
Avatar użytkownika
masakra
 

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez Gucia77 » Cz, 11 cze 2015, 18:05

masakra napisał(a):dziewczyna na 3 minuty?

Hahaha :) .
Zakupy - i nagle 7 godzin chodzenia nie sprawia ci żadnego problemu ;)
Avatar użytkownika
Gucia77
 
Posty: 1015
Dołączył(a): Śr, 22 kwi 2015, 18:28
Lokalizacja: Wettringen (Bawaria)
Agencja pracy: Pronobel

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez karolina » N, 19 lip 2015, 14:01

Bylam u rodziny gdzie dziadek dominowal.Zawsze musiało być tak jak chciał.I było.Dla swietego spokoju.Dyplomatycznie.Nie przeszkadzalo mi to jakos.Baci również.Czesto nasmiewalysmy się po cichu z tego jego "mędrkowania".Kiedys postanowil sam udac się na zakupy.Prosze...dla mnie lepiej.Nie będę targac wozka. :D Kiedy wrocil był nie poznania,rozgadany na maksa.Dzisiaj on będzie gotowal i nikt nie ma się wtracac :shock: Babcia z wrazenia zaniemowila.Ja...no coz...ok.Zaczal o 10...zakonczyl o 13 wybiegając na pole.Razem z babcia poszlysmy do kuchni,z której wydobywal się okropny smrod czegos tam przypalonego.Babcia to się poplakala ze smiechu....ja pobiegłam za dziadkiem aby go zawrocic.Siedzial pod drzewem..zly jak cholera.No to ja go na spytki i opowiedział mi wszystko.W sklepie spotkal sąsiada,ktory pochwalil się,ze będzie gotowal dzisiaj,bo jego stara zaniemogla.Ale nie za bardzo wiedział co..to mu jakas inna sasiadka podpowiedziała,ze najlepiej facetom wychodzi gruby naleśnik...a na to co kto chce...od miesa po marmoladę.Podala przepis...dziadek nie chciał być gorszy tez wzial.No i zrobil...przepis był na ciasto....5 jajek...maka..mleko..cos tam jeszcze.Wyszedl grupy placek na patelni..spalony.Obiad był później...szpecle z serem..pycha.Dziadek siedział naburmuszony.Wieczorkiem poszedł do sąsiada..wrocil uradowany.Sasiadowi tez nie wyszlo...mało nie spalil chałupy. :D Na sąsiadce postanowili się zemscic...nie udało się ,bo się wywinela wiekiem i demencja... :lol:
Avatar użytkownika
karolina
 

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez Gucia77 » N, 19 lip 2015, 15:40

Hahaha a to dobre :D . Nie dziwię się że płakałyście ze śmiechu. Musiało to komicznie wyglądać jak dziadek wyszedł obrażony. Ale miał dobre intencje :) . To się liczy
Zakupy - i nagle 7 godzin chodzenia nie sprawia ci żadnego problemu ;)
Avatar użytkownika
Gucia77
 
Posty: 1015
Dołączył(a): Śr, 22 kwi 2015, 18:28
Lokalizacja: Wettringen (Bawaria)
Agencja pracy: Pronobel

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez kotulka » Pn, 20 lip 2015, 14:26

karolina napisał(a):Bylam u rodziny gdzie dziadek dominowal.Zawsze musiało być tak jak chciał.I było.Dla swietego spokoju.Dyplomatycznie.Nie przeszkadzalo mi to jakos.Baci również.Czesto nasmiewalysmy się po cichu z tego jego "mędrkowania".Kiedys postanowil sam udac się na zakupy.Prosze...dla mnie lepiej.Nie będę targac wozka. :D Kiedy wrocil był nie poznania,rozgadany na maksa.Dzisiaj on będzie gotowal i nikt nie ma się wtracac :shock: Babcia z wrazenia zaniemowila.Ja...no coz...ok.Zaczal o 10...zakonczyl o 13 wybiegając na pole.Razem z babcia poszlysmy do kuchni,z której wydobywal się okropny smrod czegos tam przypalonego.Babcia to się poplakala ze smiechu....ja pobiegłam za dziadkiem aby go zawrocic.Siedzial pod drzewem..zly jak cholera.No to ja go na spytki i opowiedział mi wszystko.W sklepie spotkal sąsiada,ktory pochwalil się,ze będzie gotowal dzisiaj,bo jego stara zaniemogla.Ale nie za bardzo wiedział co..to mu jakas inna sasiadka podpowiedziała,ze najlepiej facetom wychodzi gruby naleśnik...a na to co kto chce...od miesa po marmoladę.Podala przepis...dziadek nie chciał być gorszy tez wzial.No i zrobil...przepis był na ciasto....5 jajek...maka..mleko..cos tam jeszcze.Wyszedl grupy placek na patelni..spalony.Obiad był później...szpecle z serem..pycha.Dziadek siedział naburmuszony.Wieczorkiem poszedł do sąsiada..wrocil uradowany.Sasiadowi tez nie wyszlo...mało nie spalil chałupy. :D Na sąsiadce postanowili się zemscic...nie udało się ,bo się wywinela wiekiem i demencja... :lol:

Haha ale historia :) . Mieliście ubaw z dziadka :) .
Avatar użytkownika
kotulka
 
Posty: 290
Dołączył(a): Wt, 24 mar 2015, 21:45

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez aleksa.77 » Wt, 21 lip 2015, 23:56

karolina napisał(a):Bylam u rodziny gdzie dziadek dominowal.Zawsze musiało być tak jak chciał.I było.Dla swietego spokoju.Dyplomatycznie.Nie przeszkadzalo mi to jakos.Baci również.Czesto nasmiewalysmy się po cichu z tego jego "mędrkowania".Kiedys postanowil sam udac się na zakupy.Prosze...dla mnie lepiej.Nie będę targac wozka. :D Kiedy wrocil był nie poznania,rozgadany na maksa.Dzisiaj on będzie gotowal i nikt nie ma się wtracac :shock: Babcia z wrazenia zaniemowila.Ja...no coz...ok.Zaczal o 10...zakonczyl o 13 wybiegając na pole.Razem z babcia poszlysmy do kuchni,z której wydobywal się okropny smrod czegos tam przypalonego.Babcia to się poplakala ze smiechu....ja pobiegłam za dziadkiem aby go zawrocic.Siedzial pod drzewem..zly jak cholera.No to ja go na spytki i opowiedział mi wszystko.W sklepie spotkal sąsiada,ktory pochwalil się,ze będzie gotowal dzisiaj,bo jego stara zaniemogla.Ale nie za bardzo wiedział co..to mu jakas inna sasiadka podpowiedziała,ze najlepiej facetom wychodzi gruby naleśnik...a na to co kto chce...od miesa po marmoladę.Podala przepis...dziadek nie chciał być gorszy tez wzial.No i zrobil...przepis był na ciasto....5 jajek...maka..mleko..cos tam jeszcze.Wyszedl grupy placek na patelni..spalony.Obiad był później...szpecle z serem..pycha.Dziadek siedział naburmuszony.Wieczorkiem poszedł do sąsiada..wrocil uradowany.Sasiadowi tez nie wyszlo...mało nie spalil chałupy. :D Na sąsiadce postanowili się zemscic...nie udało się ,bo się wywinela wiekiem i demencja... :lol:

Biedny dziadek, chciał dobrze a kobiety go wyśmiały. Dobrze, że koledze też nie wyszło ;) .
aleksa.77
 
Posty: 155
Dołączył(a): Śr, 25 mar 2015, 22:20
Lokalizacja: Stuhr k/Bremen

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez pszczolka » Śr, 22 lip 2015, 23:19

karolina napisał(a):Bylam u rodziny gdzie dziadek dominowal.Zawsze musiało być tak jak chciał.I było.Dla swietego spokoju.Dyplomatycznie.Nie przeszkadzalo mi to jakos.Baci również.Czesto nasmiewalysmy się po cichu z tego jego "mędrkowania".Kiedys postanowil sam udac się na zakupy.Prosze...dla mnie lepiej.Nie będę targac wozka. :D Kiedy wrocil był nie poznania,rozgadany na maksa.Dzisiaj on będzie gotowal i nikt nie ma się wtracac :shock: Babcia z wrazenia zaniemowila.Ja...no coz...ok.Zaczal o 10...zakonczyl o 13 wybiegając na pole.Razem z babcia poszlysmy do kuchni,z której wydobywal się okropny smrod czegos tam przypalonego.Babcia to się poplakala ze smiechu....ja pobiegłam za dziadkiem aby go zawrocic.Siedzial pod drzewem..zly jak cholera.No to ja go na spytki i opowiedział mi wszystko.W sklepie spotkal sąsiada,ktory pochwalil się,ze będzie gotowal dzisiaj,bo jego stara zaniemogla.Ale nie za bardzo wiedział co..to mu jakas inna sasiadka podpowiedziała,ze najlepiej facetom wychodzi gruby naleśnik...a na to co kto chce...od miesa po marmoladę.Podala przepis...dziadek nie chciał być gorszy tez wzial.No i zrobil...przepis był na ciasto....5 jajek...maka..mleko..cos tam jeszcze.Wyszedl grupy placek na patelni..spalony.Obiad był później...szpecle z serem..pycha.Dziadek siedział naburmuszony.Wieczorkiem poszedł do sąsiada..wrocil uradowany.Sasiadowi tez nie wyszlo...mało nie spalil chałupy. :D Na sąsiadce postanowili się zemscic...nie udało się ,bo się wywinela wiekiem i demencja... :lol:

Haha, też niezła anegdotka :) .
pszczolka
 
Posty: 33
Dołączył(a): Pt, 22 maja 2015, 22:11

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez ewa » Wt, 11 sie 2015, 15:52

dziewczyny, czy jadłyście w niemcowie takie ciasto z ryżu? Takie okrągłe , smakuje jak ryż na mleku ale jest to niby ciasto. Ja dwa razy już jadłam , chyba bardzo tu lubią ale jak dla mnie jest trochę dziwne.
Avatar użytkownika
ewa
 
Posty: 1135
Dołączył(a): Wt, 14 kwi 2015, 06:05

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez Gucia77 » Wt, 11 sie 2015, 22:57

Mówisz o takim co smakuje jak podróbka sernika? :) Jadłam i nawet nie jest taki zły. Nie wiedziałam, że jest z ryżu póki nie powiedziała mi o tym podoopieczna.
Zakupy - i nagle 7 godzin chodzenia nie sprawia ci żadnego problemu ;)
Avatar użytkownika
Gucia77
 
Posty: 1015
Dołączył(a): Śr, 22 kwi 2015, 18:28
Lokalizacja: Wettringen (Bawaria)
Agencja pracy: Pronobel

Re: Niemieckie "specjały"

Postprzez ewa » Cz, 13 sie 2015, 11:21

Tak Gucia, to wygląda jak sernik i właśnie dlatego dla mnie jest dziwne :) Oczy widzą sernik, idzie info do mózgu " będzie sernik, mniam" :D a tu ryż .... :D
Avatar użytkownika
ewa
 
Posty: 1135
Dołączył(a): Wt, 14 kwi 2015, 06:05

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kulinaria



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron