Nie wytrzymam.

Jasne i ciemne strony bycia Opiekunką. Tutaj możesz opisać swoje małe i duże problemy i sukcesy.

Nie wytrzymam.

Postprzez Magdaj » Śr, 3 cze 2015, 21:58

Musze sie komus wygadac. Na szczescie tu jestem anonimowa i mi wolno. Jestem trzeci raz na ofercie w Niemczech ale nienawidze tego kraju. Jezyka, kultury, niczego. Zaluje ze nie moge pracowac w Polsce. Podoopieczna wkurza mnie na kazdym kroku. Ma demencje i jest przykra strasznie, zal mi jej, ale czasami mam ochote zostawic ja sama i uciec do Polski, ale wtedy wbijam sobie do glowy, ze jestem tu dla pieniedzy i musze wytrzymac, bo inaczej strace mieszkanie w polsce - marzenie moje i sp. meza :( . Powiedzcie jak sobie radzicie z pobytem? Z tesknota za swoimi 4 scianami. Jak regenerujecie sily po ciezkim dniu z seniorem. Ja jak wieczorem wchodze do pokoju to zostaje tylko placz. Placze ze zmeczenia, z bezradnosci z tesknoty. Ze wszystkiego. Strasznie slaba psychicznie ze mnie osoba.
Avatar użytkownika
Magdaj
 

Re: Nie wytrzymam.

Postprzez kotulka » Śr, 3 cze 2015, 23:25

jejku może to jakieś chwilowe załamanie? Ja jakoś szybko przyzwyczaiłam się do sytuacji. Ogólnie to jestem otwartą osobą i lubię poznawać inne kultury. Dziadka mam fajnego do opieki to i czas szybciej mija. No fakt czasem dziadek ma złe dni, ale ogólnie idzie wytrzymać. Może nie wiem postaraj się o zmianę rodziny? Może nie zgrałaś się z babcią? Nie wiem co ci poradzić. Szkoda żebyś się męczyła przez cały pobyt.
Avatar użytkownika
kotulka
 
Posty: 290
Dołączył(a): Wt, 24 mar 2015, 21:45

Re: Nie wytrzymam.

Postprzez ewa » Pt, 5 cze 2015, 05:03

No jasne, że można się załamać jak pdp jest okropny , ja dlatego się boję wyjechać . Gdybym tu mogła znaleźć prace, za którą mogłabym przezyc dłużej niż 4 dni to nigdy bym nawet nie pomyślała o wyjeździe. Kiedys do reichu jeździli ci co chcieli się dorobić a teraz chodzi o przezycie.

Jak nie możesz wyrobić to chyba najlepszym rozwiązaniem jest zmiana miejsca o ile to możliwe . Co do Niemców to jedno jest pewne. Ten osławiony niemiecki porządek to można między bajki włożyć. Lubią mieć porządek zrobiony cudzymi rękami , maja piękne ogródeczki przed domem i figurki i inne bzdety a w domu najczęściej syf.

Samo to, że jesteś już 3 raz i nie uciekłaś za pierwszym ;) to chyba dobrze
Avatar użytkownika
ewa
 
Posty: 1135
Dołączył(a): Wt, 14 kwi 2015, 06:05

Re: Nie wytrzymam.

Postprzez mała » Pt, 5 cze 2015, 12:43

Magdaj napisał(a):Powiedzcie jak sobie radzicie z pobytem? Z tesknota za swoimi 4 scianami. Jak regenerujecie sily po ciezkim dniu z seniorem. Ja jak wieczorem wchodze do pokoju to zostaje tylko placz. Placze ze zmeczenia, z bezradnosci z tesknoty. Ze wszystkiego. Strasznie slaba psychicznie ze mnie osoba.


szkoda mi Ciebie..wiem co czujesz, też niestety trafiłam na taką cieżką ofertę. Musisz wymyślić co regenruje Twoje siły?ja np..to może głupie nie śmiej się proszę, robie zakupy w sieci- przeglądam czytam obserwuję robię listy, nie moge się doczekać na powrót do domku mojego :)

Magdaj napisał(a):wbijam sobie do glowy, ze jestem tu dla pieniedzy i musze wytrzymac, bo inaczej strace mieszkanie w polsce - marzenie moje i sp. meza :( .


to były wasze wspólne marzenia..a jakie są Twoje?
Avatar użytkownika
mała
 

Re: Nie wytrzymam.

Postprzez Magdaj » Pt, 5 cze 2015, 18:29

Nie uciekłam, bo inaczej mogłabym wracać jedynie pod most. Kto mi da inną pracę?

Mała ja nie mam już swoich marzeń od kiedy mąż zmarł. Teraz jest tylko walka o przetrwanie. Muszę pracować, żeby mieć pieniądze. Czasem to mam ochotę uciec gdzieś na bezludną wyspę gdzie nie liczy się kasa.
Avatar użytkownika
Magdaj
 

Re: Nie wytrzymam.

Postprzez aleksa.77 » Pt, 5 cze 2015, 18:47

Magdaj, widać że na razie jedynym wyjściem jest zmiana podopiecznego. Może to ci pomoże? Może ta babcia to twój problem? Ktoś inny może byłby sympatyczniejszy? Przykro mi z powodu męża.
aleksa.77
 
Posty: 155
Dołączył(a): Śr, 25 mar 2015, 22:20
Lokalizacja: Stuhr k/Bremen

Re: Nie wytrzymam.

Postprzez Gucia77 » Pt, 5 cze 2015, 19:07

Słuchaj Magdaj, ja wychodzę z założenia, że pracę opiekunki trzeba lubić. Do tego trzeba mieć powołanie. Jak ktoś nie lubi pomagać i męczy się obecnością seniorów to nie może być opiekunką. Tu trzeba mieć empatię, wiadomo że seniorzy to nie młodzieniaki którzy biegają jak sarenki. Są powolni, zapominają, trzeba kilka razy powtórzyć, pomóc, zrozumieć...
Wybacz ale muszę to powiedzieć, aby pomóc komuś to najpierw musisz pomóc sobie!
Zakupy - i nagle 7 godzin chodzenia nie sprawia ci żadnego problemu ;)
Avatar użytkownika
Gucia77
 
Posty: 1015
Dołączył(a): Śr, 22 kwi 2015, 18:28
Lokalizacja: Wettringen (Bawaria)
Agencja pracy: Pronobel

Re: Nie wytrzymam.

Postprzez Magdaj » Pt, 5 cze 2015, 20:12

Gucia77 napisał(a):Słuchaj Magdaj, ja wychodzę z założenia, że pracę opiekunki trzeba lubić. Do tego trzeba mieć powołanie. Jak ktoś nie lubi pomagać i męczy się obecnością seniorów to nie może być opiekunką. Tu trzeba mieć empatię, wiadomo że seniorzy to nie młodzieniaki którzy biegają jak sarenki. Są powolni, zapominają, trzeba kilka razy powtórzyć, pomóc, zrozumieć...
Wybacz ale muszę to powiedzieć, aby pomóc komuś to najpierw musisz pomóc sobie!

Może masz rację, tylko ja nie bardzo mam wybór co do pracy. Ja dobrze wiem, że dziadkom tzreba powtarzać po sto razy ale co innego ze swojej rdziny a co innego komuś zupełnie obcemu. Nie, to fakt jakoś nie lubię tej kobiety. Działa mi na narwy i macie rację chyba powinnam zmienić przynajmniej rodzinę ale myślałam, że może przy trzecim wyjeździe polubię ją, no jednak się myliłam. Nie polubię i jeszcze bardziej mnie wkurza i chyba męczymy się na wzajem.

Co do pomocy...nie wiem czy ktoś może mi pomoc? Byłam u psychologa zaraz po odejściu męża ale on mnie wcale nie słuchał i tylko proponował leki psychotrpowe. Ja dziękuję, bo ood takich można się uzalężnić.
Avatar użytkownika
Magdaj
 

Re: Nie wytrzymam.

Postprzez Lilka » Pt, 5 cze 2015, 21:41

Można się załamać jak wyjeżdżasz daleko od domu do obcych ludzi, ale myślę, że taki szok kulturowy można przeżyć jak wyjeżdżasz do Afryki a nie do Niemiec. Tu prawie tak samo jak w domu tylko ludzie do nas mówią innym językiem.

Przykro mi z powodu męża, ale ty musisz żyć dalej. Jak się da to zjedź do Polski i zmień rodzinkę, bo po co masz się męczyć z kimś, kogo nie lubisz? Są jeszcze inni do pomocy.

Powodzenia!
Avatar użytkownika
Lilka
 
Posty: 19
Dołączył(a): Pt, 15 maja 2015, 21:17
Lokalizacja: Bruhl
Agencja pracy: Pronobel

Re: Nie wytrzymam.

Postprzez Magdaj » N, 7 cze 2015, 15:57

Ja nigdy nie opiekowałam się seniorami. Może ta praca tak wygląda? Opiekowałam się chorym mężem, ale to co innego. Jego kochałam i żadna czynność nie była dla mnie straszna. Tu opiekuję się z przymusu, bo inaczej trafię na bruk. Dziś zasugerowałam koordynatorce, że chciałabym zmianę podopiecznej. Ma mi dać znać czy jest taka możliwość i czy ktoś może przyjechać na zmianę do tej pani. Jest nadzieja...

Ciężko mi pracować jak jest tak gorąco. Jeszcze ten zapach stęchlizny w domu... :roll: :?
Avatar użytkownika
Magdaj
 

Następna strona

Powrót do Pokój zwierzeń



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron