Szpital

Jasne i ciemne strony bycia Opiekunką. Tutaj możesz opisać swoje małe i duże problemy i sukcesy.

Szpital

Postprzez Anisia » N, 16 sie 2015, 07:17

Witam. Wróciłam do domu,przechodze traume(terapia u psychologa) otóz wylądowałam w szpitalu u naszych sąsiadów na oddziale zakaźnym z podejrzeniem o sepse bo warunki u babci szkoda mówić(agencja zataiła w opisie że poprzednie opiekunki po tygodniu lub 2 zjeżdżały do domu) w domu brud ,smród, łażace koty nieszczepione z pasozytami i sypiające z podopieczną w jednym łożku,siedzące przy stole jak jadało się posiłki,goniące po domu szczury(córka w ogóle udawała że nic nie wie na ten temat wciskałą mi że zmyslam) pełno much w domu no tragedia. Agencja wie że tak jest ale jej to nie przeszkadza bo ma z tego kase i po moim wyjsciu ze szpitala ( seria kroplówek, antybiotykow starań lekarzy żebym o własnych nogach wróciła do Polski) wysłąlą następna opiekunkę w to miejsce(dziewczyna zdobyła mój numer tel od tamtejszych mieszkańców bo to wioska i już dzwoniła do mnie bo ma jakieś dziwne objawy zdrowotne,jak pytała córki podopiecznej czemu zjechałąm do domu to ta zakłamana istota powiedziała że zemdlałam i dlatego pojechałam do Polski, nie powiedziałą prawdy tylko że zemdlałam i że ona od tej pory chodzi do psychciatry a cała wieś wie co się stało) i moje pytanie czy ja mogę strac się o odszkodowanie od agencji? i jak to zrobić? pomóżcie proszę.
Avatar użytkownika
Anisia
 

Re: Szpital

Postprzez igaska74 » Pn, 17 sie 2015, 16:56

:shock: nie do pomyślenia jak można tak robić :shock: . Sepsa to bardzo poważna choroba. Co to za firma? Może ostrzeż inne opiekunki w opiniach, żeby nie natknęły się więcej na tę rodzinę? Nie miałam nigdy do czynienia z odszkodowaniem więc nie wiem co i jak. Mam nadzieję, że rozwiążesz sprawę z korzyścią dla ciebie. Pozdrowienia!
Avatar użytkownika
igaska74
 
Posty: 777
Dołączył(a): Pn, 23 mar 2015, 22:39
Lokalizacja: Darmstadt
Agencja pracy: Hilfeneo

Re: Szpital

Postprzez sonia » Pn, 17 sie 2015, 19:19

Nie zazdroszczę sytuacji. Firma powinna zrezygnować z pomocy, albo szukać faktycznie kogoś, kto zgodzi się na takie warunki za wyższą stawkę. Ja też na twoim miejscu opisałabym tę firmę, żeby ustrzec inne opiekunki.
sonia
 
Posty: 43
Dołączył(a): Śr, 15 kwi 2015, 20:17

Re: Szpital

Postprzez kotulka » Pn, 17 sie 2015, 19:38

Anisia no co ty opowiadasz?? myślałam o tobie jak mija ci czas na ofercie bez internetu. Wierzyłam, że wszystko jest w porządku a tu taka sytuacja :( . Mam nadzieję, że już jesteś zdrowa. Koszmar! Z tego co opisujesz to ja bym stamtąd uciekła po kilku dniach. Co do sprawy o ubezpieczenie to musiałabyś zainwestować w dobrego adwokata.

Koniecznie przestrzeż przed tą rodziną inne opiekunki.
Avatar użytkownika
kotulka
 
Posty: 290
Dołączył(a): Wt, 24 mar 2015, 21:45

Re: Szpital

Postprzez Anisia » Pn, 17 sie 2015, 21:06

Kotulka to naprawde koszmar. Robie ciągle badania tu w kraju,korzystam z terapii u psychologa bo mam odruch na koty i gryzonie. Jak ide ulicą to z miejsca wymiotuje na widok kota. Trauma totalna. Psychologa mam sądowego tzn taki co w sądzie pracuje mowi że długo to może potrwać takie skrzywienie psychiczne i on się nie dziwi.
Avatar użytkownika
Anisia
 

Re: Szpital

Postprzez igaska74 » Wt, 18 sie 2015, 08:33

A z takim pozytywnym nastawieniem wyjeżdżałaś. Ile Ty byłaś tam na ofercie odliczając pobyt w szpitalu? Wyjechałaś gdzieś pod koniec czerwca, prawda? Nie rozumiem jak rodzina tej babci mogła pozwolić na takie warunki? A Pflege do tej babci przychodziła? Też nie zwracała uwagi na ten syf? Co oni sobie wyobrażają?
Avatar użytkownika
igaska74
 
Posty: 777
Dołączył(a): Pn, 23 mar 2015, 22:39
Lokalizacja: Darmstadt
Agencja pracy: Hilfeneo

Re: Szpital

Postprzez Anisia » Wt, 18 sie 2015, 09:59

Tak końcem czerwca wyjechałam miałam być do 31 sierpnia do szpitala trafiłam 29 lipca i leżałam 7 dni. Lekarzom opow3iedziałam wszystko potwierdziła to nawet moja znajoma którą tam poznałam( bo też jest na stelli tam ale prywatnie i wie jakie tam warunki w tym domu bo w ciągu roku ja byłam 9 opiekunką bo wszystkie po tygodniu po miesiący interweniowały w agencji że chcą zjechac że złe warunki że głodują bo taka prawda,że szczury i koty a agencja nic tylko wysyłała następna) i ta znajoma przyjechała do mnie do szpitala z piżamą ręcznikiem i rzeczami jakie potrzebne są w szpitalu i potwierdziła to lekarzowo pielegniarką że tam takie warunki są. Ja też w trakcie pobytu u tej podopiecznej rozmawiałam z agencja ale pani w agencji wmawiała mi że poprzednia opiekunka nie skarżyła się że wymyślam i że jak chce zjechac to karez zapłące. o oni muszą znaleźć kogoś.W tej chwili jast tam młoda dziewczyna tydzień i juz czuje się źle ma podobne objawy jak ja. Też dzwoniła do agencji agencja ta sama śpiewka,wczoraj mieli ja zabrać na badania ale cisza(córka wzięła tylko podopieczną do lekarza a ją potraktowała jakby jej nie było) skandal
Avatar użytkownika
Anisia
 

Re: Szpital

Postprzez Gość » Wt, 18 sie 2015, 10:14

Starsza Pani nie ma nikogo z pflegedienst, córka przyjeżdża(bardzo zarozumiała osoba) jak jej powiedziałam że szczury gonią to wzruszyła ramiona i usiłowała mi wmówić że przesadzam wydawało mi się!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Podopieczna tak kocha naturę i zwierzęta że jak chciałam muche zabić a tam pełno much takich dużych w mieszkaniu bo za oknem podopiecznej jest kurnik 3 m od okna,to darła się na mnie dlaczego muchę zabijam,jak pająk taki duży wisiał na pajęczenia nad jej łóżkiem i chciałam go wywalic bo ja się boję i brzydze mam takie prawo to była wojna wyzwała mnie. Niby ona początki demencji tak napisane w opisówce(wiele rzeczy zatajonych nie podanych np. że miała wylew) ale jak wydzwaniała doswojego ,,narzeczonego" albo on do niej to w trakcie rozmów nic nie wskazywałao że pani ma początki demencji-dziwne rozmowy prowadzone były tak logicznie i na takie tematy (inteligencja najwyższa półka)
Avatar użytkownika
Gość
 

Re: Szpital

Postprzez Anisia » Wt, 18 sie 2015, 10:23

Gość napisał(a):Starsza Pani nie ma nikogo z pflegedienst, córka przyjeżdża(bardzo zarozumiała osoba) jak jej powiedziałam że szczury gonią to wzruszyła ramiona i usiłowała mi wmówić że przesadzam wydawało mi się!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Podopieczna tak kocha naturę i zwierzęta że jak chciałam muche zabić a tam pełno much takich dużych w mieszkaniu bo za oknem podopiecznej jest kurnik 3 m od okna,to darła się na mnie dlaczego muchę zabijam,jak pająk taki duży wisiał na pajęczenia nad jej łóżkiem i chciałam go wywalic bo ja się boję i brzydze mam takie prawo to była wojna wyzwała mnie. Niby ona początki demencji tak napisane w opisówce(wiele rzeczy zatajonych nie podanych np. że miała wylew) ale jak wydzwaniała doswojego ,,narzeczonego" albo on do niej to w trakcie rozmów nic nie wskazywałao że pani ma początki demencji-dziwne rozmowy prowadzone były tak logicznie i na takie tematy (inteligencja najwyższa półka)

To piałam ja Anisia to na górze o tych pajakach tylko przy wysyłaniu wpisałam kod a nie wpisałam imienia
Avatar użytkownika
Anisia
 

Re: Szpital

Postprzez RawskaT » Wt, 18 sie 2015, 18:02

Anisia czytam i nie mogę uwierzyć że takie rzeczy dzieją się w cywilizowanym świecie. Teraz to jak zwierzę żyje w złych warunkach to właściciel jest napiętnowany a co dopiero jak córka pozwala matce żyć w takich skrajnych warunkach :o .
Aż mi ciarki po plecach przeszły jak sobie pomyślałam o tych pająkach i szczurach...
RawskaT
 
Posty: 18
Dołączył(a): Śr, 22 kwi 2015, 18:29

Następna strona

Powrót do Pokój zwierzeń



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron